Ciężka praca popłaca. "Pokazał, że nie tylko gra dobrze na przedpolu"
24.09.2017
Wygrana w Szczecinie dała Górnikowi pierwsze miejsce w tabeli. To jednak nie jedyny powód, który cieszy zabrzański sztab. - Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa z kilku powodów. Pierwszy to ze względu na to, że Pogoń zagrała dobre spotkanie. Była dobrze zorganizowana. Miała swoje sytuacje. Dzisiejszy mecz odbył się trzy dni po bardzo dla nas ciężkim spotkaniu z Sandecją. Zdawaliśmy sobie sprawę z intensywności i częstotliwości rozgrywania meczów. To cieszy tym bardziej - podkreślił trener Marcin Brosz.
- Rzadko to robię, ale po dzisiejszym meczu chciałbym pochwalić Tomka, ale również Damiana Kądziora, który czuje się coraz lepiej i jest ważnym punktem zespołu. Na pewno był to emocjonalnie trudny mecz dla Michała Koja. On również pokazał się z dobrej strony. Na koniec pochwały dla kibiców, którzy wspierali nas w dużej ilości, jadąc za drużyną przez całą Polskę - pochwalił trener Górnika.
Loska został bohaterem spotkania, m.in. dzięki obronie rzutu karnego. Bramkarz Górnika obronił "11" także w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz, ale wtedy był bez szans przy dobitce. - Mocno pracujemy nad rzutami karnymi. Zarówno z Tomkiem, jak i Wojtkiem Pawłowski i Grzegorzem Kasprzikiem. To element, który często pojawia się w naszych meczach. Tomek już w meczu Sandecją, gdy bramka padła dopiero po dobitce, pokazał, że nie tylko gra dobrze na przedpolu, ale potrafi bronić karne - docenił Brosz.
- Początkowe fragmenty były dla nas ciężkie. Pogoń stwarzała sobie sytuacje. Chcieliśmy ustawić się na grę z kontry. Akcje nie zawsze były tak płynne, jakbyśmy chcieli, ale konsekwentna gra i stałe fragmenty gry spowodowały się, że wynik się otworzył i szala zwycięstwa przechyliła się na naszą stronę - zakończył trener lidera Lotto Ekstraklasy.
- Rzadko to robię, ale po dzisiejszym meczu chciałbym pochwalić Tomka, ale również Damiana Kądziora, który czuje się coraz lepiej i jest ważnym punktem zespołu. Na pewno był to emocjonalnie trudny mecz dla Michała Koja. On również pokazał się z dobrej strony. Na koniec pochwały dla kibiców, którzy wspierali nas w dużej ilości, jadąc za drużyną przez całą Polskę - pochwalił trener Górnika.
Loska został bohaterem spotkania, m.in. dzięki obronie rzutu karnego. Bramkarz Górnika obronił "11" także w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz, ale wtedy był bez szans przy dobitce. - Mocno pracujemy nad rzutami karnymi. Zarówno z Tomkiem, jak i Wojtkiem Pawłowski i Grzegorzem Kasprzikiem. To element, który często pojawia się w naszych meczach. Tomek już w meczu Sandecją, gdy bramka padła dopiero po dobitce, pokazał, że nie tylko gra dobrze na przedpolu, ale potrafi bronić karne - docenił Brosz.
- Początkowe fragmenty były dla nas ciężkie. Pogoń stwarzała sobie sytuacje. Chcieliśmy ustawić się na grę z kontry. Akcje nie zawsze były tak płynne, jakbyśmy chcieli, ale konsekwentna gra i stałe fragmenty gry spowodowały się, że wynik się otworzył i szala zwycięstwa przechyliła się na naszą stronę - zakończył trener lidera Lotto Ekstraklasy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów