Ciężka praca popłaca
07.04.2015
Grzegorzowi Kuświkowi odpowiada granie przeciwko Górnikowi Zabrze. W rundzie jesiennej zdobył jedyną bramkę dla Ruchu Chorzów w 102. Wielkich Derbach Śląska, a wczoraj przy Roosevelta dwa razy pokonał Pavelsa Steinborsa. Radość z bramek była, choć - z racji straty dwóch punktów - niepełna.
- W przerwie na kadrę popracowałem trochę mocniej i teraz przyszły tego efekty. Mogę jedynie żałować, że te dwie bramki nie dały nam zwycięstwa, bo wszyscy wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji i jak bardzo potrzebujemy punktów - stwierdził napastnik Ruchu, który w tym sezonie zdobył już 12 goli.
Przy obu bramkach Kuświk "uciszał" publiczność. Za taką manifestację radości przy drugim golu otrzymał żółtą kartkę. Kibice Górnika podpadli snajperowi Ruchu w trakcie rozgrzewki. - Wtedy to nieprzychylnie wypowiadali się na mój temat i w taki sposób im się odwdzięczyłem, choć uważam, że nie jest to do końca w porządku zachowanie - przyznał już na chłodno.
"Trójkolorowi" w tym roku tracą bardzo dużo bramek - w siedmiu spotkaniach rywale zdobyli aż 12 goli. - Analizowaliśmy grę Górnika i trenerzy zwrócili uwagę na to, że zabrzanie popełniają dużo błędów w obronie. Dwa z nich wykorzystaliśmy. Szkoda, że nie udało się wykorzystać kolejnego przy stanie 2-1, bo pewnie dowieźlibyśmy zwycięstwo do końca - powiedział Kuświk.
Gdyby Ruch wygrał, zrównałby się punktami z Piastem Gliwice i GKS-em Bełchatów. Remis spowodował, że "Niebiescy" wciąż zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, a teraz przed nimi niezwykle istotne spotkanie. - Nie ma już co myśleć o derbach, bo w piątek gramy kolejny ważny mecz - z Cracovią. Nie wiem jak to zrobimy, ale musimy wyszarpać trzy punkty - podkreślił Kuświk.
- W przerwie na kadrę popracowałem trochę mocniej i teraz przyszły tego efekty. Mogę jedynie żałować, że te dwie bramki nie dały nam zwycięstwa, bo wszyscy wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji i jak bardzo potrzebujemy punktów - stwierdził napastnik Ruchu, który w tym sezonie zdobył już 12 goli.
Przy obu bramkach Kuświk "uciszał" publiczność. Za taką manifestację radości przy drugim golu otrzymał żółtą kartkę. Kibice Górnika podpadli snajperowi Ruchu w trakcie rozgrzewki. - Wtedy to nieprzychylnie wypowiadali się na mój temat i w taki sposób im się odwdzięczyłem, choć uważam, że nie jest to do końca w porządku zachowanie - przyznał już na chłodno.
"Trójkolorowi" w tym roku tracą bardzo dużo bramek - w siedmiu spotkaniach rywale zdobyli aż 12 goli. - Analizowaliśmy grę Górnika i trenerzy zwrócili uwagę na to, że zabrzanie popełniają dużo błędów w obronie. Dwa z nich wykorzystaliśmy. Szkoda, że nie udało się wykorzystać kolejnego przy stanie 2-1, bo pewnie dowieźlibyśmy zwycięstwo do końca - powiedział Kuświk.
Gdyby Ruch wygrał, zrównałby się punktami z Piastem Gliwice i GKS-em Bełchatów. Remis spowodował, że "Niebiescy" wciąż zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, a teraz przed nimi niezwykle istotne spotkanie. - Nie ma już co myśleć o derbach, bo w piątek gramy kolejny ważny mecz - z Cracovią. Nie wiem jak to zrobimy, ale musimy wyszarpać trzy punkty - podkreślił Kuświk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów