"Cidry" czekają na przyjazd snajpera "Niebieskich", który grał w Grecji

15.01.2011
Marcin Sobczak po nieudanych wojażach zagranicznych być może osiądzie w Radzionkowie. "Cidry" biorą pod uwagę tego rosłego napastnika, który formalnie jest piłkarzem Ruchu Chorzów.
Szlifował swoje umiejętności w Gwarku Zabrze, a potem wszystko szło dobrymi torami. Najpierw trafił do Lecha Poznań. Nie przebił się, więc wylądował w Chorzowie. W barwach Ruchu strzelił kilka bramek, ale po odejściu Duszana Radolskiego stracił miejsce w zespole. Słowacki szkoleniowiec chciał go ściągnąć do MSK Żylina, lecz Sobczak na zgrupowaniu w Turcji wywarł bardzo mizerne wrażenie i klub zza południowej granicy w ostatniej chwili rozmowy zerwał.

Od tego momentu Sobczak jest wypożyczany do różnych zespołów. Był  Bełchatowie, Zawiszy Bydgoszcz, a ostatnio w greckim APS Zakynthos, w którym miał grać do końca sezonu, lecz i ta umowa została skrócona. Być może 24-latek odnajdzie w końcu swoje miejsce w Radzionkowie. "Cidry" pilnie potrzebują napastnika.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również