Cichy koniec jesieni na Roosevelta
11.11.2009
Podopieczni Ryszarda Komornickiego mają na swoim koncie cztery kolejne porażki, a w ostatnich trzech pojedynkach na własnym stadionie zdobyli ledwie punkt. To sprawiło, że spadli na szóstą pozycję w tabeli. Na koniec jesieni przyjdzie im się zmierzyć z grająca wyjątkowo słabo na wyjazdach Wisłą. Płocczanie poza domem wygrali tylko raz i czterokrotnie dzielili się punktami. Niewiele lepiej spisywali się w meczach na własnym obiekcie, więc ich miejsce w strefie spadkowej nie jest przypadkowe. - Dlatego musimy za wszelką cenę wywalczyć trzy punkty. Atmosfera w zespole nie jest wesoła, a nie wyobrażam sobie, co będzie, jeśli tego pojedynku nie wygramy - mówi napastnik Górnika, Robert Trznadel.
Zadanie nie będzie jednak łatwe, bo forma drużyny z Roosevelta jest daleka od ideału, a dodatkowo spotkanie zostanie rozegrane bez udziału publiczności. To kara za ekscesy przed i po meczu z Widzewem Łódź. - Przy pustych trybunach gra się niezbyt przyjemnie. Tym bardziej, że wcześniej na nasz stadion przychodziło po kilknaście tysięcy wspaniale dopingujący kibiców. Teraz na obiekcie będzie kompletna cisza, ale my bez względu na okoliczności musimy odnieść zwycięstwo - podkreśla 19-letni snajper "Trójkolorowych".
Zabrzanie woleliby pewnie, aby te spotkanie było rozegrane wiosną. - Dobrze, że ta runda się już kończy. Bo z taką grą nie mamy najmniejszych szans na awans - przyznaje kapitan Górnika, Grzegorz Bonin.
Trener Ryszard Komornicki na mecz z Wisłą powołał tylko 17 piłkarzy. Z drużyną nie trenują odsunięci Robert Szczot i Damian Gorawski. Pomimo przymusowej pauzy z powodu kartek Michała Pazdana, szkoleniowiec nie zamierza korzystać z wspomnianej dwójki. - Zagrają ci, którzy walczą dla klubu. Piłkarzy patrzących tylko na siebie nie potrzebujemy - tłumaczy "Koko".
Śledź na naszym portalu relację minuta po minucie >
Górnik Zabrze - Wisła Płock
środa, godzina 17:00
sędziuje Łukasz Bartosik (Kraków)
Przypuszczalne składy
Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Strąk, Magiera - Bonin, Przybylski, Danch, Madejski - Trznadel, Arifović.
Wisła: Mierzwa - Chwastek, Jarczyk, Żytko, Lasocki - Grudzień, Wyczałkowski, Sielewski, Wiśniewski - Solecki, Koczon.
Zadanie nie będzie jednak łatwe, bo forma drużyny z Roosevelta jest daleka od ideału, a dodatkowo spotkanie zostanie rozegrane bez udziału publiczności. To kara za ekscesy przed i po meczu z Widzewem Łódź. - Przy pustych trybunach gra się niezbyt przyjemnie. Tym bardziej, że wcześniej na nasz stadion przychodziło po kilknaście tysięcy wspaniale dopingujący kibiców. Teraz na obiekcie będzie kompletna cisza, ale my bez względu na okoliczności musimy odnieść zwycięstwo - podkreśla 19-letni snajper "Trójkolorowych".
Zabrzanie woleliby pewnie, aby te spotkanie było rozegrane wiosną. - Dobrze, że ta runda się już kończy. Bo z taką grą nie mamy najmniejszych szans na awans - przyznaje kapitan Górnika, Grzegorz Bonin.
Trener Ryszard Komornicki na mecz z Wisłą powołał tylko 17 piłkarzy. Z drużyną nie trenują odsunięci Robert Szczot i Damian Gorawski. Pomimo przymusowej pauzy z powodu kartek Michała Pazdana, szkoleniowiec nie zamierza korzystać z wspomnianej dwójki. - Zagrają ci, którzy walczą dla klubu. Piłkarzy patrzących tylko na siebie nie potrzebujemy - tłumaczy "Koko".
Śledź na naszym portalu relację minuta po minucie >
Górnik Zabrze - Wisła Płock
środa, godzina 17:00
sędziuje Łukasz Bartosik (Kraków)
Przypuszczalne składy
Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Strąk, Magiera - Bonin, Przybylski, Danch, Madejski - Trznadel, Arifović.
Wisła: Mierzwa - Chwastek, Jarczyk, Żytko, Lasocki - Grudzień, Wyczałkowski, Sielewski, Wiśniewski - Solecki, Koczon.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów