Chrobry - Energetyk ROW 2-2. Bójka na boisku i czerwona kartka

24.09.2011
Przez większość meczu goście grali w osłabieniu, bo czerwoną kartką ukarany został bramkarz Piotr Paś. A jednak zdołali doprowadzić do wyrównania i do Rybnika wracają z cennym punktem.
Był to kolejny dramatyczny mecz ROW-u. A zaczęło się naprawdę dobrze. Goście bez kompleksów atakowali bramkę Chrobrego, którą to drużynę w środę chwalił Jose Mari Bakero. Drużyna z Głogowa podejmowała bowiem Lech Poznań w Pucharze Polski. Przegrała to spotkanie 0-3.

Dziś przegrywała 0-1 z Energetykiem. Tomasz Kasprzak wrzucił piłkę w pole karne Chrobrego, a tam najskuteczniejszy okazał się Rafał Andraszak. Kolejny minuty to otwarta gra i atak za atak.

Piotr Paś ratował swój zespół w dwóch sytuacjach. Jego koledzy z ataku powinni byli się zrewanżować, lecz zmarnowali dwie doskonałe okazje. Najpierw nie popisał się Michał Szatkowski, a potem Andraszak.

Wreszcie wyrównał Chrobry. I w dodatku ruszył do kolejnych ataków. W 40. minucie Przemysław Stasiak znalazł się w sytuacji sam na sam z Pasiem. Zawodnik gospodarzy przewrócił się i... wywiązała się bójka między zawodnikami! Sędzia pokazał siedmiu piłkarzom żółte kartki, a bramkarza ROW-u wyrzucił z boiska. Następnie doliczył pięć minut do czasu pierwszej połowy. W tym czasie swoją szansę miał Artur Mościcki.

Miejsce między słupkami bramki rybniczan zajął Marcel Nierstenhofer. 21-latek już na początku drugiej połowy musiał wyjąć piłkę z siatki. Kilka minut później mógł przeżyć mały dramat, bowiem Michał Michalec uderzył piłkę z 60. metrów i ta... trafiła w słupek bramki ROW-u!

Chrobry miał jeszcze kilka świetnych okazji, by zdobyć trzeciego gola. Zmarnował je, co się zemściło. Do wyrównania doprowadził bowiem Jarosław Wieczorek.

Rybniczanie na wyjazdach wciąż nie wygrali, ale ten remis był remisem zwycięskim.
źródło: SportSlaski.pl / ekstraklasa.net

Przeczytaj również