Chorzowianie liczą, że... kibice Górnika nie będą cicho w piątek

19.10.2011
Waldemar Fornalik nie dziwi się, że Górnik woli rozgrywać swoje mecze na gruzowisku przy Roosevelta, aniżeli w innym mieście. - Swój stadion, to swój stadion! - podkreśla szkoleniowiec Ruchu Chorzów.
Otoczka piątkowego meczu sprawia, że należy się zastanowić, czy pasuje do niego określenie "Wielkie Derby Śląska". Na ostatniej trybunie, która nie została wyburzona, zasiądzie nieco ponad 3000 ludzi.

- Swój stadion, to swój stadion. Nawet jeśli ostał się tylko w szczątkowych rozmiarach. Liczę, że kibice, którzy się na nim zjawią, staną na wysokości zadania - powiedział trener Ruchu, Waldemar Fornalik.

A to wszystko odnośnie groźby, że kibice Górnika na znak protestu nie będą dopingować piłkarzy. O co poszło? O to, że nakładane są kary finansowe i zakazy stadionowe na ludzi, którzy obserwowali mecze stojąc między sektorami, czyli w tak zwanych ciągach komunikacyjnych.

- Mogę jedynie apelować o to, aby w takim spotkaniu, jak to z Ruchem, kibice nam pomogli, byli razem z nami i wspierali nas dopingiem. Jest to nam bardzo potrzebne, bo odczuwamy brak dopingu. Liczę, że nasi sympatycy pomogą nam i pokażą wielką klasę. Postaramy im się za to odwdzięczyć - obiecuje kapitan Górnika, Adam Banaś.

Meczu na własne oczy nie zobaczą kibice z Chorzowa. Mimo to, Rafał Grodzicki z Ruchu ma nadzieję, że kibice Górnika będą zdzierali gardła. - Wiem, że swoimi okrzykami i śpiewami nie będą mieli zamiaru nam pomagać, ale ważne, aby na stadionie panowała piłkarska atmosfera - tłumaczy.

Dodajmy, że na stadionie, który przypomina wielki plac budowy. - Dla nas to nic nowego. Przykłady? Obiekty Jagiellonii Białystok czy Legii Warszawa. Graliśmy na nich w trakcie, gdy prowadzono tam prace budowlane - wskazuje Rafał Grodzicki.

- Zresztą to będzie jakaś dodatkowa specyfika tego spotkania. Ostatnio każde derby mają coś w sobie. Że przypomnę tylko te ostatnie, a więc gęsto padający śnieg, awaria oświetlenia... - dodaje kapitan Ruchu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również