Chorzów nie zrobił na złość Zabrzu. Nie będzie walkowera!

22.01.2010
Informowaliśmy, że w listopadzie nie doszło do spotkania juniorów Górnika ze Stadionem Śląskim, gdyż pracownicy zabrzańskiego MOSiR-u... usunęli słupki i poprzeczki. Obie drużyny jednak zagrają.
Przeczytaj: Juniorzy w Zabrzu nie rozegrali meczu, bo... wyciągnięto bramki >

Zawodnikom Górnika występującym w Śląskiej Lidze Juniorów Młodszych groził walkower, choć nie ponosili oni odpowiedzialności za to, że zarządca obiektu nie pozwolił rozegrać spotkania. To przedstawiciel MOSiR-u uznał, że murawa jest tak grząska, że młodzi piłkarze mogą ją zdewastować. Sędziowie byli odmiennego zdania. Pierwszego gwizdka jednak nie było, bo w końcu na plac gry weszli pracownicy dbający o zabrzańskie obiekty sportowe i... wynieśli bramki oraz usunęli chorągiewki boczne.

Postanowienie Komisji Gier przy Śląskim Związku Piłki Nożnej było jasne: walkower na rzecz Stadionu Śląskiego. Górnik złożył pismo do Komisji Odwoławczej, a także nawiązał dialog z chorzowską szkółką. - Osobiście rozmawiałem z przedstawicielami Stadionu Śląskiego - mówi Tomasz Fatyga. - Nam od początku zależało, aby wynik rozstrzygnął się na boisku. Nasz rywal wyraził zgodę, za co należy mu się ukłon. Jesteśmy wdzięczni, bo tak to powinno wyglądać. Wiadomo przecież, jak mocno takie wydarzenia przy biurkach przeżywają dzieci - podkreśla prezes MSPN Górnik.

Zabrzański klub zaoferował, że pokryje koszt ponownego przyjazdu zespołu z Chorzowa. - Mogliśmy otrzymać punkty, ale nie o to w tym chodzi. Niech chłopcy grają, bo tylko wtedy nasze rozgrywki mają sens - stwierdza Andrzej Miłkowski ze Stadionu Śląskiego.

Mecz rundy jesiennej zostanie zatem rozegrany wiosną. Terminu jeszcze nie ustalono.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również