Charyzmatyczny trener kontra Nawałka-cudotwórca. Który zwycięży?

24.08.2012
Górnik ostatni raz dwa mecze z rzędu na wyjeździe w lidze wygrał w 2010 roku. Czy dzisiaj dokona podobnej sztuki? Zdaniem Ryszarda Wieczorka, nie. - Ja stawiam na remis - mówi były trener "Trójkolorowych".
Jednym z tych trenerów, który pracował kiedyś z Tomaszem Hajto - trenerem dzisiejszego rywala śląskiej ekipy - jest Ryszard Wieczorek. Obaj panowie spotkali się w Zabrzu, podczas drugiej przygody obecnego szkoleniowca Jagiellonii Białystok z Górnikiem.

- Mi się z nim współpracowało bardzo dobrze. Życzyłbym każdemu trenerowi takiego zawodnika, z takim podejściem do zawodu. Nigdy nie było narzekania. Zawsze był na 100 % przygotowany do treningu. Dawał przykład młodym zawodnikom. Mogę się o nim wypowiadać jedynie w samych superlatywach - chwali Wieczorek. - Mam nadzieję, że też takim będzie szkoleniowcem. Hajto potrafi poprzez charyzmę przygotować zespół - dodaje.

Szkoleniowiec Energetyka ROW Rybnik chwali także sposób gry dzisiejszego rywala zabrzan. - Pierwszego meczu nie widziałem, ale wcześniejsze już tak. Trener chce grać tak, jak on sam grał. Jest dużo polotu, inwencji twórczej. Tomek z tego słynął na boisku jak i poza nim. Podobnie jak również z profesjonalnego podejścia do zawodu. To chce zaszczepić swoim zawodnikom. Są momenty, kiedy widać charyzmę, ale są też słabsze chwile. Mi osobiście sposób prowadzenia Jagiellonii się podoba. Próbują grać nowocześnie - analizuje nasz rozmówca.

Komplementów nigdy za wiele, więc miłe słówka opiekun II-ligowca kieruje też pod adresem szkoleniowca "Trójkolorowych". - Podziwiam przede wszystkim umiejętność budowania czegoś z niczego. Adam Nawałka ma osłabiany zespół, są rotacje. Dobiera takich zawodników, których wiele zespołów nie chce. Wprowadza młodzież. Ogromna wiedza i doświadczenie trenera - to jest bardzo ważne w kontekście oblicza zespołu. Drużyna to czuje. Wtedy wiarę przekłada się na wynik - przyklaskuje Wieczorek.

Analizując inauguracyjne występy dzisiejszych rywali, można doszukać się pewnego podobieństwa. Oba zespoły wygrały, mimo że do przerwy przegrywały. Jak będzie dzisiaj? - Ja stawiam na remis - typuje Wieczorek. - Górnik nie jest jeszcze takim ogranym zespołem. Ma wzloty i upadki. Wygrał pierwszy mecz, bo był lepszym zespołem. Jednak nie zawsze tak będzie. Gospodarze umiejętnym ustawieniem się i wykorzystaniem szybkich zawodników mogą sprawić, że zabrzanom będzie trudniej niż w Gliwicach - uważa.

- Górnik będzie próbował szarpać się. Nie otworzy się, nie ma takiej potrzeby na wyjeździe. Na pewno będzie emocjonujące spotkanie. Oba zespoły mają po trzy punkty, grają ofensywną piłkę. Kto kogo przechytrzy, ten wygra, ale moim zdaniem będzie podział punktów - kończy były szkoleniowiec ekipy z Roosevelta.

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze
piątek, 20:30
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również