Cerrad Czarni - BBTS 3-1. Klucz w zagrywce

22.10.2014
Dwaj beniaminkowie poprzedniego sezonu mierzyli swoje obecne siły w Radomiu. Każdy z rozegranych setów miał przebieg zacięty, ale pewniejsi w końcówkach byli środowi rywale BBTS-u.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Wydarzenie
W niedzielnym, zwycięskim meczu z warszawską Politechniką, BBTS w trudnych momentach potrafił „uruchomić” dobrą zagrywkę. Dziś bielszczanie w tym elemencie rozczarowali na całej linii. Nie zapunktowali ani razu w polu serwisowym. Zepsuli natomiast aż 23 zagrywki!

Bohater
Dirk Westphal. Reprezentant Niemiec w środę okazał się katem bielskiego zespołu. Zdobył łącznie 18 „oczek”, z czego 17 po skończonych atakach z 29 wykonanych. Westphal znakomicie także przyjmował zagrywkę gości, notując aż 41 procent przyjęcia perfekcyjnego.

Plusy i minusy
+ W pierwszym secie bielszczanie potrzebowali tylko jednej piłki na wygranie odsłony. Gospodarze dwie okazje zaprzepaścili. Był to zresztą dobry set równej gry punkt za punkt z obu stron.

+ Z całej „12” skorzystał w środowym starciu szkoleniowiec BBTS-u.

+ Każdy z setów trwał minimum dwa kwadranse, co najlepiej świadczy o wyrównanym poziomie. Statystyki również – w ataku wyniosły 54-53 na korzyść zwycięzców, w blokach 11-10 dla BBTS-u.

+ Wojciech Ferens to ponownie najjaśniejsza postać w ekipie BBTS-u. Skrzydłowy zdobył najwięcej dla bielszczan 18 punktów, popełniał również mało błędów własnych. Inny pozytyw to cztery skuteczne „czapy”.

- Od momentu powrotu do Plus Ligi siatkarze z Bielska-Białej na wyjeździe jeszcze nie wygrali. Porażka w Radomiu była... 16 z rzędu!

- Atakujący reprezentacji Argentyny Jose Luis Gonzalez znów nie zachwycił. Na 30 prób tylko 9 zakończył atakiem punktowym.

Przebieg meczu:
I set: 1-4, 8-8, 16-15, 24-23, 25-27
II set: 4-8, 15-16, 19-17, 25-21
III set: 3-0, 11-11, 18-19, 25-23
IV set: 5-5, 11-8, 17-16, 23-24, 26-24

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również