Bytovia - GKS Tychy 1-1 Remis jak porażka
01.05.2015
Wydarzenie
Tyscy piłkarze w kolejnym meczu nie potrafią dowieźć korzystnego wyniku do końca. Goście prowadzili po golu Szczęsnego, lecz pomimo ambitnej postawy kolejny raz tracą prowadzenie.
Bohater
Sebastian Przyrowski dwoił się i troił by zachować czyste konto. Bardzo dobry mecz w wykonaniu byłego reprezentanta Polski. Przy golu był bezradny. Gdyby jego koledzy z pola prezentowali podobny poziom, GKS z pewnością wygrałby ten mecz.
Rozczarowanie
Przed meczem z Wigrami, trener Hajto mówił, że liczy na 7 punktów w trzech następnych meczach. Po dwóch GKS powiększył swoje konto o 2 punkty i mocno skomplikował sobie już i tak trudną sytuację w tabeli.
Co ciekawego?
- W pierwszym składzie Bytovii wybiegł Robert Mandrysz, syn byłego trenera GKS-u.
- Mecz był rozgrywany w strugach deszczu.
- Tyszanie na początku wykazywali spore zaangażowanie, grali twardo i agresywnie. Chyba pomogły groźby ze strony trenera i kibiców.
- GKS był bliski objęcia prowadzenia w 27 min. Do dośrodkowania Radzewicza doszedł Kowalczyk, lecz bramkarz Bytovii w ostatniej chwili ratuje swój zespół przed utratą bramki.
- 4 minuty później Laskowski już nie miał nic do powiedzenia. Dobrą akcję przeprowadził Mączyński, podał do Szczęsnego, który płaskim strzałem pokonał bramkarza.
- W pierwszych 45 minutach lekką przewagę mieli gospodarze, lecz to "trójkolorowi" schodzili na przerwę z prowadzeniem.
- Po zmianie stron przewaga Bytovii jeszcze wyraźniejsza.
- Na 20 minut przed końcem prawdziwy szturm przeprowadzili gospodarze. Najpierw Surdykowski zmarnował 100% okazję, nie trafiając w piłkę stojąc 5 metrów od bramki, następnie Kryszak trafia w poprzeczkę. Ostatecznie Bytovia zdobywa gola w 72 min. po strzale Surdykowskiego, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu pod bramką GKS-u.
- W końcówce to gospodarze byli bliżsi objęcia prowadzenia, jednak dobrych okazji nie wykorzystali Buzała i Kryszak.
Bytovia - GKS Tychy 1-1 (0-1)
0-1 Szczęsny, 31 min.
1-1 Surdykowski, 72 min.
Bytovia : Laskowski - Szewczyk, Jasiński (88' Formela), Bąk, Socha - Kryszak, Mandrysz, Jakóbowski, Surdykowski, Mąka (72' Buzała) - Wilczyński
GKS : Przyrowski - Grzybek, Gieraga, Wrana, Radzewicz - Szczęsny, Omić, Kosiec, Kowalczyk, Mączyński (74' Wodecki) - Bąk (76' Nieśmiałowski)
Żółte kartki : Jasiński, Kryszak, Jakóbowski - Kosiec, Kowalczyk, Omić
Sędzia : Szymon Marciniak (Płock)
Tyscy piłkarze w kolejnym meczu nie potrafią dowieźć korzystnego wyniku do końca. Goście prowadzili po golu Szczęsnego, lecz pomimo ambitnej postawy kolejny raz tracą prowadzenie.
Bohater
Sebastian Przyrowski dwoił się i troił by zachować czyste konto. Bardzo dobry mecz w wykonaniu byłego reprezentanta Polski. Przy golu był bezradny. Gdyby jego koledzy z pola prezentowali podobny poziom, GKS z pewnością wygrałby ten mecz.
Rozczarowanie
Przed meczem z Wigrami, trener Hajto mówił, że liczy na 7 punktów w trzech następnych meczach. Po dwóch GKS powiększył swoje konto o 2 punkty i mocno skomplikował sobie już i tak trudną sytuację w tabeli.
Co ciekawego?
- W pierwszym składzie Bytovii wybiegł Robert Mandrysz, syn byłego trenera GKS-u.
- Mecz był rozgrywany w strugach deszczu.
- Tyszanie na początku wykazywali spore zaangażowanie, grali twardo i agresywnie. Chyba pomogły groźby ze strony trenera i kibiców.
- GKS był bliski objęcia prowadzenia w 27 min. Do dośrodkowania Radzewicza doszedł Kowalczyk, lecz bramkarz Bytovii w ostatniej chwili ratuje swój zespół przed utratą bramki.
- 4 minuty później Laskowski już nie miał nic do powiedzenia. Dobrą akcję przeprowadził Mączyński, podał do Szczęsnego, który płaskim strzałem pokonał bramkarza.
- W pierwszych 45 minutach lekką przewagę mieli gospodarze, lecz to "trójkolorowi" schodzili na przerwę z prowadzeniem.
- Po zmianie stron przewaga Bytovii jeszcze wyraźniejsza.
- Na 20 minut przed końcem prawdziwy szturm przeprowadzili gospodarze. Najpierw Surdykowski zmarnował 100% okazję, nie trafiając w piłkę stojąc 5 metrów od bramki, następnie Kryszak trafia w poprzeczkę. Ostatecznie Bytovia zdobywa gola w 72 min. po strzale Surdykowskiego, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu pod bramką GKS-u.
- W końcówce to gospodarze byli bliżsi objęcia prowadzenia, jednak dobrych okazji nie wykorzystali Buzała i Kryszak.
Bytovia - GKS Tychy 1-1 (0-1)
0-1 Szczęsny, 31 min.
1-1 Surdykowski, 72 min.
Bytovia : Laskowski - Szewczyk, Jasiński (88' Formela), Bąk, Socha - Kryszak, Mandrysz, Jakóbowski, Surdykowski, Mąka (72' Buzała) - Wilczyński
GKS : Przyrowski - Grzybek, Gieraga, Wrana, Radzewicz - Szczęsny, Omić, Kosiec, Kowalczyk, Mączyński (74' Wodecki) - Bąk (76' Nieśmiałowski)
Żółte kartki : Jasiński, Kryszak, Jakóbowski - Kosiec, Kowalczyk, Omić
Sędzia : Szymon Marciniak (Płock)
Polecane
I liga