Bytovia - GKS 0-4. Tyszanie popsuli święto w Bytowie

30.07.2011
Pierwszy mecz przed własną publicznością w II lidze nie był udany dla Bytovii. Litości dla beniaminka nie mieli piłkarze Piotra Mandrysza, którzy pewnie i wysoko wygrali. To ich drugie zwycięstwo w sezonie.
Wydarzenie:
Pod koniec pierwszego kwadransa gry kilka dobrych sytuacji zmarnował Damian Szczęsny. Niedługo potem Krzysztof Bizacki pokazał młodszemu koledze, jak trafiać do bramki rywala. Jego bramka zdobyta strzałem z lewego skrzydła była przedniej urody!

Warto odnotować:
- Tyszanie popsuli święto gospodarzom, bo mecz z GKS-em był dla Bytovii historycznym, pierwszym spotkaniem na drugoligowym szczeblu. Ekipa z Bytowa nie ma szczęścia do śląskich ekip, gdyż na inaugurację sezonu przegrała również 0-2 w Częstochowie.

- Autorem drugiego gola dla GKS-u został Marcin Sobczak, chociaż na listę strzelców wpisał się nieco przypadkowo. Piłka zanim wpadła do bramki odbiła się od rosłego napastnika, po tym jak w pole karne zagrywał Szczęsny.

- GKS poszedł za ciosem, nie zadowalając się dwubramkowym prowadzeniem. Efektem były dwa gole Marcina Folca, który najpierw na "raty" pokonał bramkarza gospodarzy, a potem już w doliczonym czasie gry ustalił rozmiary pogromu.

- Z trybun kameralnego stadionu w Bytowie to spotkanie oglądał Grzegorz Kapica, trener Chojniczanki Chojnice. GKS podejmie ją u siebie w 5. kolejce, a mecz Bytovia - Chojniczanka odbędzie się dwa tygodnie później (7. kolejka).

- Piłkarze Piotra Mandrysza odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Tym samym wysłali rywalom jasny sygnał, że poważnie interesuje ich awans na zaplecze ekstraklasy. Trzeba jednak pamiętać, że najtrudniejsze sprawdziany dopiero nadejdą. Już w najbliższej kolejce GKS podejmie w Jaworznie legnicką Miedź (6 sierpnia, godz. 16:00).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również