Bytom nie pożyczy pieniędzy Polonii, bo nie może. A Chorzów?

04.08.2011
Piotr Koj zapowiada, że miasto wykupi udziały za łączną wartość 2 milionów złotych. Jednocześnie zaznacza, że pożyczka tych samych pieniędzy byłaby niemożliwa. A przecież w Chorzowie tak chcą zrobić...
- Wciąż obowiązuje uchwała rady miejskiej o przesunięcie w budżecie na rok 2011 kwoty 2 mln złotych z przeznaczeniem na zakup udziałów w spółce Polonia Bytom. I ja wciąż mam wolę realizacji tej uchwały - zapewnia Piotr Koj, prezydent Bytomia.

- By jednak tak się stało, bym mógł wydać publiczne pieniądze na ten cel, muszę mieć naprawdę pełny obraz klubu. Mam już prawie pełną jasność w tej materii. Sporządzony już został bilans finansowy za czerwiec, na finiszu jest podobny, lipcowy. Chcę mieć jednak pewność, że kiedy miasto zdecyduje się objąć te udziały, wpłacona za nie kwota nie trafi do kieszeni wierzycieli klubu, ale zostanie spożytkowana na jego potrzeby w rozgrywkach I ligi - podkreśla.

Jednocześnie na łamach Dziennika "Sport" odnosi się do tematu pożyczki. - Dwumilionowej pożyczki, o jaką prosili działacze Polonii, miasto udzielić nie mogło, bo nie ma takiej możliwości prawnej - zaznacza Koj. Co ciekawe, nie tak dawno rada miasta w Chorzowie zadecydowała o pożyczeniu takiej kwoty Ruchowi. Pieniądze nie wpłynęły na razie na konto klubu z Cichej.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również