Były piłkarz Ruchu: Obecne derby mają już niewiele z określenia "wielkie"...

24.04.2013
- Jakoś nie ma ciśnienia na ten mecz. Może gdy powstaną stadiony w Chorzowie i Zabrzu, to znowu otoczka wokół derbów się rozkręci... - mówi Henryk Dusza, były zawodnik Ruchu.
Były piłkarz uważa, że najbliższe Wielkie Derby Śląska zapowiadają się na wyrównany mecz. Górnik jest wyżej w tabeli, ale wcale nie prezentuje się lepiej od chorzowian. - Uważam, że w tej rundzie prezentujemy równy poziom z Górnikiem. Gdybym miał wytypować wynik derbów, to bym postawił na remis. Byłoby jednak dobrze, gdyby nasi wygrali, bo zrobiłyby się trzy punkty różnicy, a później do końca przecież jeszcze sześć meczów - analizuje wychowanek "Niebieskich".

Dusza, który w 1979 roku zdobywał z Ruchem tytuł mistrzowski wyjaśnia również kto odegra kluczową rolę w derbach.

- Jeżeli w środku pola nie będzie grał Kwiek, to będzie nam dużo łatwiej. To bardzo wartościowy zawodnik, który potrafi jednym podaniem zrobić sytuację stuprocentową. Do tego dochodzą piłkarze, którzy grają z przodu, ciekawy jestem na przykład czy zagra Jeleń. Obronę mają natomiast na takim poziomie "ruchowskim" (śmiech). U nas z kolei wiele będzie zależało od gry w tyłach i sprytnych zagrań Starzyńskiego do Jankowskiego. Wymienieni zawodnicy decydują obecnie o grze Ruchu i Górnika - analizuje.

Dusza zdradza również, że obecne WDŚ mają już w sobie niewiele z określenia "wielkie". -  Będą trzy tysiące widzów, bardzo mała widownia, do tego nasi kibice nie jadą i jakoś się zatraca cała adrenalina. Cóż, może te derby się dostosują do aktualnego poziomu obu drużyn, choć Górnik przecież na razie wysoko stoi. Jakoś nie ma ciśnienia na ten mecz. Może gdy powstaną stadiony w Chorzowie i Zabrzu, to znowu się to rozkręci. Było nieźle, gdy Ruch zorganizował dwa mecze na Stadionie Śląskim dla 40 tysięcy widzów. Czuć było namiastkę tych wielkich derbów - wzdycha były piłkarz "Niebieskich".
źródło: www.niebiescy.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również