Były piłkarz Górnika: Bemben jest za stary? Za stary to mogę być ja

29.06.2010
- Mimo transferów Olka Kwieka i Piotrka Gierczaka, brakuje mi cały czas na Roosevelta rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Takiego artysty środka pola - mówi Mieczysław Agafon.
Jedni ostatnie transfery Górnika Zabrze wychwalają, inni wróżą im klęskę. Pierwsi twierdzą, że letnie zakupy zabrzan to świetne połączenie rutyny z młodością, drudzy widzą w tym zestawieniu emerytów z jednej i niezdolną wziąć na siebie ciężar gry młodzież z drugiej strony. Mieczysław Agafon, były zawodnik zespołu z Roosevelta, zalicza się akurat do optymistów...

- W kadrze Górnika powiało świeżością. Nie spodziewałem się, że stanie się to aż w takim stopniu. Ciekawie to wszystko wygląda - przekonuje obecny trener KS-u Krasiejów. Nie ma też większych problemów ze wskazaniem najlepszego - jego zdaniem - spośród tych transferów. - Jak dla mnie, Michał Bemben. Zarówno dlatego, że w Niemczech nie jest anonimowy, jak i ze względu na jego pozycję. Z prawą obroną zabrzanie mają przecież permanentny problem już od dłuższego czasu... Wydaje się, że teraz wreszcie znaleźli odpowiedniego piłkarza. On - z racji swojego doświadczenia - nie będzie potrzebował czasu na aklimatyzację. A czy nie jest za stary? Za stary to mogę być ja - śmieje się Agafon.

Czegoś, a raczej kogoś jednak mu jeszcze w tym składzie brakuje... - Rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Artysty środka pola. Kogoś, kogo obudzi się w środku nocy i będzie można na niego liczyć. Mimo transferów Olka Kwieka i Piotrka Gierczaka, na razie nikogo takiego w tym zespole nie widzę - przekonuje. Ale i tak o powrocie wspomnianego Gierczaka ma bardzo dobre zdanie. - On będzie miał do odegrania dużą rolę również poza boiskiem. To świetny kompan. Zjednoczy tę drużynę - uważa nasz rozmówca.

Zapytany natomiast, o co będzie grał Górnika, stwierdza: - W ciągu ostatnich miesięcy klub zrobił krok w tył, więc nie mówmy o mistrzostwie w 2012 roku. Ten najbliższy sezon powinien przede wszystkim przynieść spokojne utrzymanie - wskazuje.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również