Były gracz Górnika i Pogoni spokojny o wynik. "Zabrzanie są lepsi"
05.10.2013
Górnik Zabrze chcąc utrzymać pozycję wicelidera tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej musi w Szczecinie wygrać. Każdy inny wynik promuje albo drużynę Dariusza Wdowczyka, ale niżej notowane drużyny, które mają do zabrzan niewielką stratę punktową. Podopieczni Adama Nawałki zamierzają jednak w Szczecinie sięgnąć po całą pulę.
Co "Trójkolorowi" powinni uczynić, aby w Szczecinie wygrać? - Przede wszystkim powinni grać "swoje", do czego przyzwyczaili kibiców. Wysoki pressing i prowadzenie gry powinny być lepszym sposobem na Pogoń niż cofnięcie się do obrony i czekanie na okazje do kontrataku. Górnik jest - w mojej ocenie - lepszym zespołem, bardziej poukładanym, tylko musi to potwierdzić w sobotę na boisku - ocenia Błażej Radler, były obrońca Górnika i Pogoni.
W szczecińskim zespole występuje Marcin Robak, który w tym sezonie dał się już zabrzanom we znaki. Strzelił bramkę dla Piasta w derbach Śląska przy Roosevelta. - Po kontuzji Adama Dancha zrobił się duży problem w defensywie. W szybkim tempie zakontraktowano Błażeja Augustyna, a ostatnio Borisa Pandżę. Trener Nawałka jest jednak tak doświadczony, że na pewno odpowiednio przemebluje ustawienie, korzystając chociażby z Seweryna Gancarczyka i Antka Łukasiewicza - analizuje rosły defensor.
Dużym atutem w talii Pogoni jest też duet Japończyków. - Aktualnie obaj są w gazie. Murayama przychodził do Pogoni, jak ja się już z nią żegnałem. Widziałem go na kilku treningach i zapamiętałem go jako "szybkościowca". Natomiast "Aka" to bardzo dobry piłkarz, który dysponuje świetną techniką, uderzeniem z obu nóg, a balansem ciała potrafi wpuścić w maliny każdego obrońcę. Jeśli utrzyma tak wysoką formę, to myślę, że Pogoń może mieć problemy z jego zatrzymaniem w Szczecinie - przyznaje Radler.
Przed sobotnią potyczką wychowanek Górnika nie ma problemów ze wskazaniem zespołu, za który będzie trzymał kciuki. - Mieszkam w Zabrzu na stałe i z Górnikiem jestem na dobre i na złe. Trzymam kciuki za chłopaków, by przywieźli ze Szczecina komplet punktów - zapewnia mistrz Europy U-18 z 2001 roku.
Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze
sobota, 18:00
Sędzia Bartosz Frankowski (Toruń)
Co "Trójkolorowi" powinni uczynić, aby w Szczecinie wygrać? - Przede wszystkim powinni grać "swoje", do czego przyzwyczaili kibiców. Wysoki pressing i prowadzenie gry powinny być lepszym sposobem na Pogoń niż cofnięcie się do obrony i czekanie na okazje do kontrataku. Górnik jest - w mojej ocenie - lepszym zespołem, bardziej poukładanym, tylko musi to potwierdzić w sobotę na boisku - ocenia Błażej Radler, były obrońca Górnika i Pogoni.
W szczecińskim zespole występuje Marcin Robak, który w tym sezonie dał się już zabrzanom we znaki. Strzelił bramkę dla Piasta w derbach Śląska przy Roosevelta. - Po kontuzji Adama Dancha zrobił się duży problem w defensywie. W szybkim tempie zakontraktowano Błażeja Augustyna, a ostatnio Borisa Pandżę. Trener Nawałka jest jednak tak doświadczony, że na pewno odpowiednio przemebluje ustawienie, korzystając chociażby z Seweryna Gancarczyka i Antka Łukasiewicza - analizuje rosły defensor.
Dużym atutem w talii Pogoni jest też duet Japończyków. - Aktualnie obaj są w gazie. Murayama przychodził do Pogoni, jak ja się już z nią żegnałem. Widziałem go na kilku treningach i zapamiętałem go jako "szybkościowca". Natomiast "Aka" to bardzo dobry piłkarz, który dysponuje świetną techniką, uderzeniem z obu nóg, a balansem ciała potrafi wpuścić w maliny każdego obrońcę. Jeśli utrzyma tak wysoką formę, to myślę, że Pogoń może mieć problemy z jego zatrzymaniem w Szczecinie - przyznaje Radler.
Przed sobotnią potyczką wychowanek Górnika nie ma problemów ze wskazaniem zespołu, za który będzie trzymał kciuki. - Mieszkam w Zabrzu na stałe i z Górnikiem jestem na dobre i na złe. Trzymam kciuki za chłopaków, by przywieźli ze Szczecina komplet punktów - zapewnia mistrz Europy U-18 z 2001 roku.
Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze
sobota, 18:00
Sędzia Bartosz Frankowski (Toruń)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów