Były gracz Bundesligi: Przeskok z Górnika do Bayeru większy niż z Rozwoju
12.12.2012
Były bramkarz klubów Bundesligi mówi w dzienniku "Sport" o potencjalnym transferze Arkadiusza Milika do Bundesligi. - Skoro go chcą, to znaczy, że widzą w nim potencjał. Kwota mniej więcej 2,5 miliona za 19-latka z polskiej ligi też nie jest mała, co dowodzi, że klub ma pomysł, by zagospodarować jego potencjał. Tyle, że życie pokazuje, że raczej w perspektywie roku-dwóch lat. Choć niczego nie można wykluczyć. Jeśli w treningu zobaczyliby, że fizycznie i taktycznie "dorósł" do ligi, to na pewno dostałby szansę - twierdzi były reprezentant Polski.
Matysek przestrzega jednak, że przeskok z Górnika do Bayeru byłby znacznie większy niż z Rozwoju Katowice do Górnika. - Rozmawiamy o wiceliderze jednej z trzech największych lig w Europie. Widziałem bramki i grę Milika w Zabrzu. Wyglądało to bardzo obiecująco. Myśli, jest silny fizycznie, ma dobrze ułożoną lewą nogę, fajnie się rusza po boisku, a przy trenerze Nawałce wie, na czym polega solidny trening i taktyka. Tyle, że teraz strzela gole Podbeskidziu, a w Niemczech grałby ze Stuttgartem, Borussią czy choćby z nami - mówi trener bramkarzy 1. FC Nuernberg.
Wiele osób twierdzi, że napastnik powinien jeszcze zostać w Zabrzu. Co na ten temat sądzi Matysek? - Może faktycznie dla piłkarza byłoby lepiej zostać, bo ryzyko jest duże, ale... Górnik gra superpiłkę, jednak potrzebuje pieniędzy, a kwota 2,5 miliona - jeżeli jest prawdziwa - to łakomy kąsek. Nie wiem, jak reaguje sam Milik, jakie słyszy podpowiedzi ze strony ze strony najbliższego otoczenia, bo "łeb na pewno się grzeje". Nie spodziewałbym się kwoty około 4 milionów. Taką można uzyskać za chłopaka, który pokazuje się w europejskich pucharach czy w ważnych meczach kadry. Czy takie będą jak zostanie w Zabrzu? Tego nie wiemy - kończy Adam Matysek.
Matysek przestrzega jednak, że przeskok z Górnika do Bayeru byłby znacznie większy niż z Rozwoju Katowice do Górnika. - Rozmawiamy o wiceliderze jednej z trzech największych lig w Europie. Widziałem bramki i grę Milika w Zabrzu. Wyglądało to bardzo obiecująco. Myśli, jest silny fizycznie, ma dobrze ułożoną lewą nogę, fajnie się rusza po boisku, a przy trenerze Nawałce wie, na czym polega solidny trening i taktyka. Tyle, że teraz strzela gole Podbeskidziu, a w Niemczech grałby ze Stuttgartem, Borussią czy choćby z nami - mówi trener bramkarzy 1. FC Nuernberg.
Wiele osób twierdzi, że napastnik powinien jeszcze zostać w Zabrzu. Co na ten temat sądzi Matysek? - Może faktycznie dla piłkarza byłoby lepiej zostać, bo ryzyko jest duże, ale... Górnik gra superpiłkę, jednak potrzebuje pieniędzy, a kwota 2,5 miliona - jeżeli jest prawdziwa - to łakomy kąsek. Nie wiem, jak reaguje sam Milik, jakie słyszy podpowiedzi ze strony ze strony najbliższego otoczenia, bo "łeb na pewno się grzeje". Nie spodziewałbym się kwoty około 4 milionów. Taką można uzyskać za chłopaka, który pokazuje się w europejskich pucharach czy w ważnych meczach kadry. Czy takie będą jak zostanie w Zabrzu? Tego nie wiemy - kończy Adam Matysek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów