Były dwie porażki i dwa remisy. Teraz czas na zwycięstwo Energetyka?

20.08.2011
- Dla mnie MKS Kluczbork to kandydat do awansu. Może na razie tego nie pokazuje, ale to bardzo silna drużyna - przestrzega Jarosław Wieczorek, zawodnik Energetyka ROW Rybnik.
Jego drużyna po ostatnim remisie na trudnym terenie w Gdyni z Bałtykiem, pokazała, że nie odstaje od II ligi, jak się wydawało po dwóch pierwszych meczach. - W pierwszym spotkaniu ewidentnie zabrakło nam szczęścia. Gdybyśmy objęli prowadzenie mogło się to potoczyć zupełnie inaczej. Potyczka z Zagłębiem Sosnowiec to już co innego. Chyba przestraszyliśmy się rywala, stadionu i tej całej otoczki - analizuje Wieczorek.

Teraz rybniczanie zmierzą się ze spadkowiczem z Kluczborka. - Mają bardzo dobrych piłkarzy. Mierzyliśmy się z nimi w sparingu i to naprawdę bardzo mocna drużyna. Myślę, że szybko dołączą do czołówki, ale dopiero po meczu z nami - uśmiecha się pomocnik.

Wieczorek twierdzi, że gdy jego zespół wreszcie "zaskoczy" stać go na wiele. - Jak nabierzemy trochę świeżości, polotu, to jesteśmy w stanie być przynajmniej w środku tabeli. Umiemy grać ofensywnie, choć akurat w najbliższym meczu skupimy się na tym, żeby dobrze zabezpieczyć tyły i spróbować szczęścia z kontry - przyznaje.

W sobotę o 16:00 GKS Tychy podejmie mocną Chojniczankę Chojnice, o której sile przekonał się właśnie ROW, przegrywając 1-4. Zaś Raków Częstochowa, w meczu dwóch drużyn z naszego województwa, podejmie Zagłębie Sosnowiec, które bardzo potrzebuje punktów po dwóch porażkach na własnym stadionie z rzędu.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również