Byli wiślacy powalczą na Reymonta o niespodziankę
24.04.2009
Damian Gorawski, Paweł Strąk, Mariusz Magiera oraz trenerzy Henryk Kasperczak, Jerzy Kowalik i Antoni Szymanowski, to byli wiślacy w ekipie zabrzańskiego Górnika. Dla nich wszystkich piątkowy mecz ma dodatkowy smaczek, ale szczególny będzie powrót zwłaszcza tego pierwszego. - Sentyment do Wisły jest spory, ale w momencie wyjścia na murawę takie rzeczy po prostu znikają. Cieszę się, że po tylu latach znów będę mógł zagrać na stadionie przy Reymonta - przyznaje skrzydłowy "Trójkolorowych", Damian Gorawski, który na co dzień mieszka w Krakowie. - Mam już bilety dla rodziców na to spotkanie. Będą kibicować z wysokości trybun. Komu? Oczywiście, że Górnikowi. Nie ma innej opcji - mówi z uśmiechem.
Oba zespoły walczą w tym sezonie o całkowicie odmienne cele. Wisła marzy o kolejnym tytule, natomiast zabrzanie zaciekle bronią się przed degradacją. - Gdy grałem w Wiśle, to wychodziliśmy na mecz i prawie zawsze wygrywaliśmy. Coś zaczynało się dziać, gdy nam się to nie udało. Mieliśmy wtedy bardzo mocny zespół i zwycięstwa były codziennością - wspomina Paweł Strąk, który w barwach "Białej Gwiazdy" rozgrywał świetne spotkania. - W Zabrzu mamy całkowicie odmienną sytuację. Każde spotkanie jest walką o życie. Tutaj toczą się losy o przyszłość klubu. Górnik ma wspaniałych kibiców oraz możnego właściciela. Dlatego presja jest ogromna, ale też satysfakcja z poszczególnych zwycięstw jest większa - uważa Strąk.
Na Roosvelta wierzą, że Górnik jest w stanie pokusić się w Krakowie o niespodziankę. Tym bardziej, że zabrzanie nie dali się tej wiosny pokonać ani Lechowi, ani Legii na jej stadionie, czyli drużynom walczącym o mistrzowski tytuł. - O wynik konfrontacji z Wisłą jestem spokojny, bowiem potrafimy bardzo dobrze zorganizować się w defensywie i odbierać rywalowi piłkę. Zdecydowanie stać nas na remis, a być może zdobędziemy nawet trzy punkty - twierdzi Strąk.
- Kluczem do sukcesu będzie taktyka. W tym sezonie na każdym stadionie były jakieś niespodzianki. Jedziemy, aby zrobić taką na Wiśle - dodaje natomiast "Gora".
Trener Kasperczak nie będzie mógł skorzystać z Sebastiana Nowaka, który nie jest jeszcze w pełni zdrowy. - Najważniejsze, że wraca do gry Gorawski oraz, że nic nie dolega Grzegorzowi Boninowi, gdyż jego uraz po meczu z Polonią Bytom wyglądał bardzo groźnie - mówi szkoleniowiec. - Piątkowe spotkanie będzie bardzo ważne dla układu tabeli. W Krakowie jest trudno osiągnąć dobry wynik, ale u moich zawodników po zwycięstwie z Polonią znacznie wzrosło morale. Nastawienie przed meczem jest bojowe. Liczymy na punkty - zapowiada.
[b]
Wisła Kraków - Górnik Zabrze [/b]
piątek; 20:00
sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok)
Przypuszczalne składy
[b]Wisła[/b]: Pawełek - Baszczyński, Marcelo, Głowacki, Piotr Brożek - Małecki, Sobolewski, Diaz, Zieńczuk - Boguski, Paweł Brożek.
[b]Górnik[/b]: Vaclavik - Bonin, Banaś, Pazdan, Marciniak - Gorawski, Przybylski, Strąk, Szczot, Pitry - Jarka.
Oba zespoły walczą w tym sezonie o całkowicie odmienne cele. Wisła marzy o kolejnym tytule, natomiast zabrzanie zaciekle bronią się przed degradacją. - Gdy grałem w Wiśle, to wychodziliśmy na mecz i prawie zawsze wygrywaliśmy. Coś zaczynało się dziać, gdy nam się to nie udało. Mieliśmy wtedy bardzo mocny zespół i zwycięstwa były codziennością - wspomina Paweł Strąk, który w barwach "Białej Gwiazdy" rozgrywał świetne spotkania. - W Zabrzu mamy całkowicie odmienną sytuację. Każde spotkanie jest walką o życie. Tutaj toczą się losy o przyszłość klubu. Górnik ma wspaniałych kibiców oraz możnego właściciela. Dlatego presja jest ogromna, ale też satysfakcja z poszczególnych zwycięstw jest większa - uważa Strąk.
Na Roosvelta wierzą, że Górnik jest w stanie pokusić się w Krakowie o niespodziankę. Tym bardziej, że zabrzanie nie dali się tej wiosny pokonać ani Lechowi, ani Legii na jej stadionie, czyli drużynom walczącym o mistrzowski tytuł. - O wynik konfrontacji z Wisłą jestem spokojny, bowiem potrafimy bardzo dobrze zorganizować się w defensywie i odbierać rywalowi piłkę. Zdecydowanie stać nas na remis, a być może zdobędziemy nawet trzy punkty - twierdzi Strąk.
- Kluczem do sukcesu będzie taktyka. W tym sezonie na każdym stadionie były jakieś niespodzianki. Jedziemy, aby zrobić taką na Wiśle - dodaje natomiast "Gora".
Trener Kasperczak nie będzie mógł skorzystać z Sebastiana Nowaka, który nie jest jeszcze w pełni zdrowy. - Najważniejsze, że wraca do gry Gorawski oraz, że nic nie dolega Grzegorzowi Boninowi, gdyż jego uraz po meczu z Polonią Bytom wyglądał bardzo groźnie - mówi szkoleniowiec. - Piątkowe spotkanie będzie bardzo ważne dla układu tabeli. W Krakowie jest trudno osiągnąć dobry wynik, ale u moich zawodników po zwycięstwie z Polonią znacznie wzrosło morale. Nastawienie przed meczem jest bojowe. Liczymy na punkty - zapowiada.
[b]
Wisła Kraków - Górnik Zabrze [/b]
piątek; 20:00
sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok)
Przypuszczalne składy
[b]Wisła[/b]: Pawełek - Baszczyński, Marcelo, Głowacki, Piotr Brożek - Małecki, Sobolewski, Diaz, Zieńczuk - Boguski, Paweł Brożek.
[b]Górnik[/b]: Vaclavik - Bonin, Banaś, Pazdan, Marciniak - Gorawski, Przybylski, Strąk, Szczot, Pitry - Jarka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów