Byli lepsi
08.05.2016
Przez większość spotkania w Łęcznej to zabrzanie byli drużyną, która prowadziła grę. "Trójkolorowi" częściej atakowali, ale nie wykorzystywali swoich sytuacji. Najlepszą zmarnował Armin Ćerimagić, który nie trafił w bramkę z ostrego kąta, gdy bramkarz gospodarzy leżał na ziemi.
- Z przebiegu gry byliśmy lepszą drużyną. To nie ulega kwestii. Przyjechaliśmy jako goście, ale to my dyktowaliśmy warunki gry. Gospodarze czekali na błąd i w końcu ten prezent dostali, ale nie wykorzystali go - powiedział Jan Żurek. Tym prezentem był oczywiście rzut karny, podyktowany za faul Bartosza Kopacza na Przemysławie Pitrym. Grzegorz Kasprzik obronił jednak strzał Bartosza Śpiączki.
- Za wrażenia artystyczne nie przyznaje się punktów. Jak już mieliśmy sytuacje, to ich nie wykorzystaliśmy. Skończyło się tylko remisem. Taka nasza dola - i pozostałych drużyn - że do końca będzie bardzo duża walka. Są jeszcze dwa mecze i trzeba walczyć. Do końca - podsumował szkoleniowiec zespołu z Zabrza.
- Z przebiegu gry byliśmy lepszą drużyną. To nie ulega kwestii. Przyjechaliśmy jako goście, ale to my dyktowaliśmy warunki gry. Gospodarze czekali na błąd i w końcu ten prezent dostali, ale nie wykorzystali go - powiedział Jan Żurek. Tym prezentem był oczywiście rzut karny, podyktowany za faul Bartosza Kopacza na Przemysławie Pitrym. Grzegorz Kasprzik obronił jednak strzał Bartosza Śpiączki.
- Za wrażenia artystyczne nie przyznaje się punktów. Jak już mieliśmy sytuacje, to ich nie wykorzystaliśmy. Skończyło się tylko remisem. Taka nasza dola - i pozostałych drużyn - że do końca będzie bardzo duża walka. Są jeszcze dwa mecze i trzeba walczyć. Do końca - podsumował szkoleniowiec zespołu z Zabrza.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów