"Bycie w Górniku, dla samego bycia, nie ma sensu"
24.02.2013
Nowak zagrał cały mecz przeciwko BKS-owi Bielsko-Biała. Dopiero drugi raz w okresie przygotowawczym wystąpił w pełnym wymiarze czasowym. Swoją postawę ocenia pozytywnie., trochę gorzej jest przygotowaniem fizycznym. - Na pewno jeszcze trochę mi brakuje. Myślę jednak, że z czasem, gdy będę rozgrywał kolejne mecze w pełnym wymiarze czasowym, to moja wytrzymałość będzie się zwiększać i pójdę do przodu - mówi piłkarz Górnika Zabrze.
"Trójkolorowi" ściśle współpracują z Rozwojem Katowice, występującym na co dzień w II lidze. Na tym samie poziomie rozgrywkowym gra Energetyk ROW Rybnik, którego Nowak jest wychowankiem. Czy był temat wypożyczenia zawodnika do lidera rozgrywek w grupie zachodniej? - Zdałem się na to, co mi klub załatwił. Jestem jeszcze w kontakcie ze swoim menedżerem. Jeśli uda się znaleźć coś wyżej, to na pewno spróbuję, ale będzie ciężko. Jest już późny okres, wszystkie zespoły mają pozamykane kadry. Miałem długą przerwę w graniu, a Rozwój może okazać się dla mnie bardzo fajnym miejscem na odbudowanie formy. To nie jest zła opcja - ocenia.
- Nie wiedziałem, jak będę reagował po tak długiej przerwie. Jestem profesjonalnym zawodnikiem i zawsze widzę dla siebie szansę, że się uda. Realia były jednak takie, że brakuje mi i obycia z piłką na boisku, i trochę w sferze fizycznej, dlatego trener Nawałka zdecydował, że potrzebna mi jest gra. Uważam, że wypożyczenie to dobre rozwiązanie, bo bycie w Górniku, dla samego bycia, nie ma sensu. Wiadomo też, jaka tam teraz jest kadra. To bardzo mocny zespół, więc ciężko byłoby się załapać. W mojej sytuacji nie chodzi o siedzenie na ławie czy trybunach, bo potrzebna mi jest gra, dlatego wypożyczenie to dobry pomysł - dodaje pomocnik.
Jak Nowak wspomina czas, kiedy nie grał? - To ciężki okres dla piłkarza. Operacja, żmudna rehabilitacja… Dołowanie się i rozmyślanie, co będzie dalej, nie ma sensu. Trzeba myśleć pozytywnie - bez tego jest "kaplica”. Mam za sobą bardzo trudne chwile. Nie życzę tego nikomu - kończy.
"Trójkolorowi" ściśle współpracują z Rozwojem Katowice, występującym na co dzień w II lidze. Na tym samie poziomie rozgrywkowym gra Energetyk ROW Rybnik, którego Nowak jest wychowankiem. Czy był temat wypożyczenia zawodnika do lidera rozgrywek w grupie zachodniej? - Zdałem się na to, co mi klub załatwił. Jestem jeszcze w kontakcie ze swoim menedżerem. Jeśli uda się znaleźć coś wyżej, to na pewno spróbuję, ale będzie ciężko. Jest już późny okres, wszystkie zespoły mają pozamykane kadry. Miałem długą przerwę w graniu, a Rozwój może okazać się dla mnie bardzo fajnym miejscem na odbudowanie formy. To nie jest zła opcja - ocenia.
- Nie wiedziałem, jak będę reagował po tak długiej przerwie. Jestem profesjonalnym zawodnikiem i zawsze widzę dla siebie szansę, że się uda. Realia były jednak takie, że brakuje mi i obycia z piłką na boisku, i trochę w sferze fizycznej, dlatego trener Nawałka zdecydował, że potrzebna mi jest gra. Uważam, że wypożyczenie to dobre rozwiązanie, bo bycie w Górniku, dla samego bycia, nie ma sensu. Wiadomo też, jaka tam teraz jest kadra. To bardzo mocny zespół, więc ciężko byłoby się załapać. W mojej sytuacji nie chodzi o siedzenie na ławie czy trybunach, bo potrzebna mi jest gra, dlatego wypożyczenie to dobry pomysł - dodaje pomocnik.
Jak Nowak wspomina czas, kiedy nie grał? - To ciężki okres dla piłkarza. Operacja, żmudna rehabilitacja… Dołowanie się i rozmyślanie, co będzie dalej, nie ma sensu. Trzeba myśleć pozytywnie - bez tego jest "kaplica”. Mam za sobą bardzo trudne chwile. Nie życzę tego nikomu - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów