Bukalski: Zwycięstwo Górnika w Poznaniu jest całkiem prawdopodobne

02.03.2012
Zabrzanie ostatni raz zdobyli punkty w Poznaniu w 2003 roku, kiedy wygrał 2-1. Czy uda się powtórzyć ten wynik w poniedziałek? - Myślę, że Górnik nie stoi na straconej pozycji - mówi Krzysztof Bukalski.
Obecny trener II-ligowej Garbarni Kraków strzelił wtedy gola na 1-0. Co ciekawe, trenerem Górnika Zabrze był wtedy Waldemar Fornalik, którego Ruch Chorzów rozbił przed tygodniem Lecha 3-0. - Byliśmy świeżo po okresie przygotowawczym i na inaugurację sezonu 2003/2004 jechaliśmy właśnie do Poznania. Pamiętam dużą niepewność w zespole. Sam też nie mogłem być pewny miejsca w wyjściowej jedenastce. Ostatecznie trener postawił na mnie, strzeliłem gola, a drużyna zagrała dobry mecz. Nie byliśmy wtedy stroną przeważającą, ale byliśmy bardziej konkretni i skuteczni - wspomina były gracz Górnika.

Ostatnimi czasy "Kolejorz" u siebie wysoko wygrywał w "Trójkolorowymi". Najlepiej by było, gdyby zespół Adama Nawałki powtórzył mecz z jesieni. Wtedy Lech nie miał nic do powiedzenia przy Roosevelta, przegrywając 1-2. - Jeśli chodzi o aspekty czysto piłkarskie, to więcej atutów po swojej stronie ma na pewno Lech. Wszyscy jednak wiemy, że są w kryzysie. Zmienił się trener i być może z niego wyjdą, ale nie wiadomo kiedy. Myślę, że Górnik nie stoi na straconej pozycji, a wręcz uważam, że zabrzanie lubią takie spotkania. Podopieczni trenera Nawałki potrafią grać z teoretycznie silniejszymi drużynami, co pokazali chociażby z Wisłą w Krakowie czy ostatnio u siebie z Legią Warszawa. Absolutnie nie skazuję ich na porażkę w Poznaniu. Wydaje mi się, że ewentualne zwycięstwo Górnika jest całkiem prawdopodobne, choć remis też będzie dobrym rezultatem - przekonuje były kapitan Górnika i 17-krotny reprezentant Polski.
źródło: gornikzabrze.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również