Brazylia pokonana! „Polski zespół pokazał ogromny charakter”
17.09.2014
„Biało-czerwoni” w wielkich bólach wygrali premierową odsłonę, w dwóch kolejnych musieli uznać wyższość Brazylijczyków. Set czwarty i piąty to apogeum emocji i triumf Polaków w dramatycznych okolicznościach. – Polski zespół pokazał w tym spotkaniu ogromny charakter i od początku do końca wierzył, że jest w stanie wygrać. Istotny był pierwszy set meczu, w którym wysoko przegrywaliśmy, a zdołaliśmy losy seta odmienić – twierdzi Dariusz Luks, były trener m.in. Lotosu Trefla Gdańsk.
Nasz ekspert docenia również personalny wkład poszczególnych zawodników. – Cześć i chwała Michałowi Winiarskiemu, który bardzo chce pomóc drużynie, choć widać, że kontuzja w grze mu przeszkadza. Charakter pokazuje też Michał Kubiak. Od młodzieńczych lat Michał był „głodny” takiej rywalizacji. Takich wojowników nam trzeba. Myślę, że jeszcze w niejednym meczu udane akcje Michała będą miały decydujące znaczenie. Nie można zapominać o pozostałych naszych reprezentantach. W ataku grę „trzymał” Mariusz Wlazły – komentuje Luks.
Dziś potyczka Brazylii z Rosją, z którą zespół Stephana Antigi zagra w czwartkowy wieczór w łódzkiej Atlas Arenie. – Wczorajszy mecz pokazał, że Brazylia też ma słabe punkty, zwłaszcza gdy przegrywa. Oczywiście rywal miał słabszy dzień i nie można zakładać, że skoro pokonaliśmy Brazylię to i z Rosją wygramy. Jest na to szansa, ale musimy grać dobrze i liczyć na siebie. Faworytem turnieju Brazylia chyba jednak pozostaje – dodaje Dariusz Luks.
W Katowicach pewne zwycięstwo nad Niemcami odnieśli Francuzi, którzy dziś odpoczywają. O godzinie 20:15 Spodek wypełni się podczas spotkania naszych zachodnich sąsiadów z Iranem.
Nasz ekspert docenia również personalny wkład poszczególnych zawodników. – Cześć i chwała Michałowi Winiarskiemu, który bardzo chce pomóc drużynie, choć widać, że kontuzja w grze mu przeszkadza. Charakter pokazuje też Michał Kubiak. Od młodzieńczych lat Michał był „głodny” takiej rywalizacji. Takich wojowników nam trzeba. Myślę, że jeszcze w niejednym meczu udane akcje Michała będą miały decydujące znaczenie. Nie można zapominać o pozostałych naszych reprezentantach. W ataku grę „trzymał” Mariusz Wlazły – komentuje Luks.
Dziś potyczka Brazylii z Rosją, z którą zespół Stephana Antigi zagra w czwartkowy wieczór w łódzkiej Atlas Arenie. – Wczorajszy mecz pokazał, że Brazylia też ma słabe punkty, zwłaszcza gdy przegrywa. Oczywiście rywal miał słabszy dzień i nie można zakładać, że skoro pokonaliśmy Brazylię to i z Rosją wygramy. Jest na to szansa, ale musimy grać dobrze i liczyć na siebie. Faworytem turnieju Brazylia chyba jednak pozostaje – dodaje Dariusz Luks.
W Katowicach pewne zwycięstwo nad Niemcami odnieśli Francuzi, którzy dziś odpoczywają. O godzinie 20:15 Spodek wypełni się podczas spotkania naszych zachodnich sąsiadów z Iranem.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia