Bramkarz Lecha: Podbeskidzie było porównywalnie trudne, jak Polonia
21.04.2011
Można powiedzieć, że doświadczonemu bramkarzowi "Kolejorza" się "upiekło", bowiem gdyby Lech nie awansował, zgłaszano by do niego spore pretensje. Wszak przy pierwszym golu, strzelonym przez Damiana Chmiela, Kotorowski przepuścił dość lekki strzał, po rękach. A później puścił jeszcze gola, choć bielszczanie wcale nie mieli wielu sytuacji. Stojący na przeciwko Richard Zajac spisywał się od golkipera mistrzów Polski dużo lepiej.
- Ani przez moment nie straciliśmy wiary w to, że uzyskamy tutaj awans. W przerwie z jednej strony byliśmy zdenerwowani, ale z drugiej podbudowani, bo wiedzieliśmy, że drugi raz takie niekorzystne 45 minut się nie zdarzy. Podbeskidzie było trudnym rywalem. Czy najtrudniejszym? Mecze z Bielskiem i Polonią Warszawa były porównywalnie trudne - zakończył.
- Ani przez moment nie straciliśmy wiary w to, że uzyskamy tutaj awans. W przerwie z jednej strony byliśmy zdenerwowani, ale z drugiej podbudowani, bo wiedzieliśmy, że drugi raz takie niekorzystne 45 minut się nie zdarzy. Podbeskidzie było trudnym rywalem. Czy najtrudniejszym? Mecze z Bielskiem i Polonią Warszawa były porównywalnie trudne - zakończył.
Polecane