Bramkarz III-ligowca robi furorę. Oglądają go Górnik, GieKSa i Piast
10.10.2013
Skra Częstochowa robi w tym sezonie furorę w grupie północnej III ligi śląsko-opolskiej. Zawodnicy Jana Wosia wygrali dziewięć meczów i zremisowali tylko jeden. Stracili przy tym zaledwie siedem goli. Duża w tym zasługa całej drużyny, ale przede wszystkim młodego bramkarza Adriana Woszczyny, którego trener chwalił ostatnio na łamach "Sportu". - Nawet w wygranych meczach zdarzało się, że nas ratował. Bronił czasem niesamowite sytuacje.
Bramkarz nie dość, że jest młody, to jeszcze ma znakomite warunki fizyczne. Mierzy 199 centymetrów, więc to... kawał golkipera. Teraz wyraźnie jest w "gazie" i nie umknęło to renomowanym klubom. W tym sezonie przyjeżdżali już go oglądać przedstawiciele GKS-u Bełchatów, Zagłębia Lubin oraz śląskich klubów - Górnika Zabrze, GKS-u Katowice i Piasta Gliwice.
Gliwiczanie i katowiczanie mogą go szykować na następcę odpowiednio Dariusza Treli i Łukasza Budziłka, którzy wzbudzają zainteresowanie innych klubów. Z kolei Górnik wie, że warto go obserwować. Trenerem bramkarzy Skry jest bowiem Grzegorz Żmija, który pracował m.in. z Łukaszem Skorupskim. Zna się więc na swoim fachu.
Bramkarz nie dość, że jest młody, to jeszcze ma znakomite warunki fizyczne. Mierzy 199 centymetrów, więc to... kawał golkipera. Teraz wyraźnie jest w "gazie" i nie umknęło to renomowanym klubom. W tym sezonie przyjeżdżali już go oglądać przedstawiciele GKS-u Bełchatów, Zagłębia Lubin oraz śląskich klubów - Górnika Zabrze, GKS-u Katowice i Piasta Gliwice.
Gliwiczanie i katowiczanie mogą go szykować na następcę odpowiednio Dariusza Treli i Łukasza Budziłka, którzy wzbudzają zainteresowanie innych klubów. Z kolei Górnik wie, że warto go obserwować. Trenerem bramkarzy Skry jest bowiem Grzegorz Żmija, który pracował m.in. z Łukaszem Skorupskim. Zna się więc na swoim fachu.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów