Bramkarz Górnika wyszedł ze szpitala
22.08.2009
Bramkarzowi Górnika został założony opatrunek na rozbite łuki brwiowe i zdecydowano, że może opuścić szpital. - Sebastian dwukrotnie stracił na boisku przytomność, ale gdy zabierała go karetka był przytomny - dodał na konferencji trener Komornicki. - Cała sytuacja wyglądała koszmarnie. "Seba" miał rozcięty łuk brwiowy i nie mógł dojść do siebie - mówił Przemysław Pitry.
Ostatecznie autokar z piłkarzami Górnika odebrał poturbowanego Nowaka ze szpitala krótko przed godziną 22:00 i wyruszył do Zabrza. Wszystko wskazuje na to, że oprócz rozciętego łuku brwiowego i potłuczeń nic więcej mu nie dolega.
Ostatecznie autokar z piłkarzami Górnika odebrał poturbowanego Nowaka ze szpitala krótko przed godziną 22:00 i wyruszył do Zabrza. Wszystko wskazuje na to, że oprócz rozciętego łuku brwiowego i potłuczeń nic więcej mu nie dolega.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów