Bramkarz Górnika na rok do "Cidrów". Dołączy snajper "Niebieskich"?
16.01.2011
Bramkarze Łukasz Skorupski i Marcin Suchański są na chwilę obecną najbliżsi tego, by podpisać kontrakty z Ruchem Radzionków. - Rywalizację z nimi przegrał Tomasz Laskowski. W naszym zespole nie zostanie - przyznaje Artur Skowronek. Z drużyną żegna się też Łukasz Janczarek, testowany napastnik LZS-u Leśnica. - To nie jest to, o co nam chodzi. Łukasz nie pasuje do naszych założeń - tłumaczy szkoleniowiec "żółto-czarnych". Dodajmy, że Skorupski ma zostać wypożyczony z Górnika Zabrze na rok.
Pozostali testowani w Ruchu zawodnicy będą dalej sprawdzani. Wśród nich Marcin Sobczak, powracający do kraju z greckiego APS Zakynthos. Napastnik Ruchu Chorzów wcześniej był wypożyczany miedzy innymi do GKS-u Bełchatów i Zawiszy Bydgoszcz. - Jego atutem są warunki fizyczne i dobra gra głową. Szukamy właśnie kogoś takiego, chociaż w meczu z Zagłębiem czegoś jeszcze brakowało. Naszą opinię na jego temat chcemy potwierdzić sobie kolejnymi treningami i po wtorkowych zajęciach podejmiemy decyzję - zapowiada Skowronek.
Ruch potrzebuje przede wszystkim napastnika, ale w starciu z II-ligowcem sztab szkoleniowy przyglądał się także dwójce obrońców. Pierwszy z nich to 26-letni Sylwester Sikorski z Karpat Krosno, który zagrał z lewej strony obrony. - To chłopak mocno zaangażowany w to, co dzieje się na boisku. Nie ustrzegł się błędów, ale odbieram go pozytywnie i dlatego do środy będzie miał jeszcze szansę na demonstrowanie swoich umiejętności - opiniuje szkoleniowiec Ruchu. Podobnie wygląda sytuacja Bartosza Kopacza z Górnika Zabrze. 19-latek wywarł niezłe wrażenie także udziałem w akcjach ofensywnych, ale... - Jest jeszcze u niego sporo do poprawienia i też potrzebujemy czasu na to, by zdecydować, czy miałby szanse na podjęcie walki o grę w wyjściowym składzie - wyjaśnia Skowronek.
Właśnie tym, że "Cidry" testowały aż trzech bramkarzy, a w linii defensywnej zagrały w mocno eksperymentalnym zestawieniu, można tłumaczyć aż cztery gole po stronie strat. - Trzeba sobie jasno powiedzieć, ze trzy z nich sami sobie strzeliliśmy. W następnych sprawdzianach takie błędy nie mogą się już pojawiać. Cieszy, że moi zawodnicy nie bali się brać na siebie odpowiedzialności w akcjach ofensywnych i kilka z nich mogło się naprawdę podobać - mówi opiekun Ruchu, który chwali też rywala. - To już dobra ekipa i widać, że tworzą skład do walki o I ligę. Lepszej okazji do sprawdzenia w boju testowanych przez nas graczy zatem nie było - podsumowuje szkoleniowiec "Cidrów".
Kadra powinna być skompletowana przed wyjazdem na obóz do Kluczborka. - W poniedziałek dojedzie jeszcze jeden napastnik, któremu chcemy się przyjrzeć. Nie ukrywam, że chciałbym już w sparingu z Rakowem korzystać z tych, którzy będą w drużynie wiosną - wskazuje Skowronek.
Pozostali testowani w Ruchu zawodnicy będą dalej sprawdzani. Wśród nich Marcin Sobczak, powracający do kraju z greckiego APS Zakynthos. Napastnik Ruchu Chorzów wcześniej był wypożyczany miedzy innymi do GKS-u Bełchatów i Zawiszy Bydgoszcz. - Jego atutem są warunki fizyczne i dobra gra głową. Szukamy właśnie kogoś takiego, chociaż w meczu z Zagłębiem czegoś jeszcze brakowało. Naszą opinię na jego temat chcemy potwierdzić sobie kolejnymi treningami i po wtorkowych zajęciach podejmiemy decyzję - zapowiada Skowronek.
Ruch potrzebuje przede wszystkim napastnika, ale w starciu z II-ligowcem sztab szkoleniowy przyglądał się także dwójce obrońców. Pierwszy z nich to 26-letni Sylwester Sikorski z Karpat Krosno, który zagrał z lewej strony obrony. - To chłopak mocno zaangażowany w to, co dzieje się na boisku. Nie ustrzegł się błędów, ale odbieram go pozytywnie i dlatego do środy będzie miał jeszcze szansę na demonstrowanie swoich umiejętności - opiniuje szkoleniowiec Ruchu. Podobnie wygląda sytuacja Bartosza Kopacza z Górnika Zabrze. 19-latek wywarł niezłe wrażenie także udziałem w akcjach ofensywnych, ale... - Jest jeszcze u niego sporo do poprawienia i też potrzebujemy czasu na to, by zdecydować, czy miałby szanse na podjęcie walki o grę w wyjściowym składzie - wyjaśnia Skowronek.
Właśnie tym, że "Cidry" testowały aż trzech bramkarzy, a w linii defensywnej zagrały w mocno eksperymentalnym zestawieniu, można tłumaczyć aż cztery gole po stronie strat. - Trzeba sobie jasno powiedzieć, ze trzy z nich sami sobie strzeliliśmy. W następnych sprawdzianach takie błędy nie mogą się już pojawiać. Cieszy, że moi zawodnicy nie bali się brać na siebie odpowiedzialności w akcjach ofensywnych i kilka z nich mogło się naprawdę podobać - mówi opiekun Ruchu, który chwali też rywala. - To już dobra ekipa i widać, że tworzą skład do walki o I ligę. Lepszej okazji do sprawdzenia w boju testowanych przez nas graczy zatem nie było - podsumowuje szkoleniowiec "Cidrów".
Kadra powinna być skompletowana przed wyjazdem na obóz do Kluczborka. - W poniedziałek dojedzie jeszcze jeden napastnik, któremu chcemy się przyjrzeć. Nie ukrywam, że chciałbym już w sparingu z Rakowem korzystać z tych, którzy będą w drużynie wiosną - wskazuje Skowronek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów