Bramkarz Górnika: Na gorszym boisku jeszcze w życiu nie grałem

01.03.2011
Dopiero w ósmym wyjazdowym meczu tego sezonu zabrzanom udało się zagrać na zero z tyłu. To efekt defensywnej taktyki. - Tak próbowaliśmy grać już w Turcji - mówi Adam Stachowiak.
Pojedynek Polonii Warszawa z Górnikiem Zabrze nie był porywającym widowiskiem. - Na niski poziom spotkania miały wpływ aura oraz murawa. Na gorszym boisku jeszcze w życiu nie grałem. W takich warunkach zawsze lepiej jest się bronić, niż atakować - twierdzi bramkarz Górnika, Adam Stachowiak.

W Zabrzu z wywalczonego punktu są zadowoleni. Z gry, trochę mniej. - Z defensywy można być zadowolonym. Gorzej było z ofensywą. Brakowało kilku groźnych kontr, stworzenia zagrożenia i postraszenia przeciwnika - uważa dyrektor sportowy Górnika, Andrzej Orzeszek.

- To, że w ataku nie stworzyliśmy sobie wielu sytuacji, to efekt tego, że graliśmy obroną na 20. metrze. Wyjść z szybką kontrą jest ciężko. Jak na wyjazd, ta taktyka się sprawdziła - odpowiada Stachowiak. - Tak próbowaliśmy grać już w Turcji. Z lepszymi zespołami wychodziło to bardzo dobrze - dodaje.

Dzięki temu, Stachowiak nie miał zbyt wiele pracy w tym spotkaniu. - Polonia próbowała stworzyć zagrożenie górnymi piłkami. Nam się udało przeciwstawić. Nie było wielu groźnych sytuacji. Stresu również - przyznaje bramkarz.

Czy zatem kibice Górnika skazani są na oglądanie "Trójkolorowych" wyłącznie murujących bramkę? - Na pewno nie. Polonia to zespół z wysokimi aspiracjami, dlatego ten punkt jest bardzo cenny. W Zabrzu tak nigdy nie gramy. U siebie to my chcemy prowadzić grę. W sobotę będzie to widoczne - zapowiada Stachowiak.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również