Bramkarz GKS-u Tychy: Kiks w Olsztynie to był wypadek przy pracy
15.05.2013
Tyszanie prowadzili 1-0 i była 45. minuta gry, gdy nastąpiło wyrównanie. - Tomek Balul zagrał mi kozłującą piłkę w światło bramki, a ja źle kopnąłem. Nie siadła mi na nodze i podałem przeciwnikowi, który przyjął, wbiegł w pole karne i trafił. Szkoda, bo przez ten kiks w ostatniej minucie pierwszej połowy zwycięstwo wymknęło nam się z rąk. Byliśmy lepszą drużyną. Ja też, gdyby nie ten kiks, zaliczyłbym ten mecz do udanych... - przyznaje Misztal.
Nie ma zamiaru się jednak przesadnie umartwiać. - To był wypadek przy pracy, w dodatku nie typowo bramkarski tylko... piłkarski. Na wątrobie leży mi też drugi gol z Zawiszą. Przepuściłem strzał z 30 metrów. Fakt, że Paweł Abbott dobrze uderzył, ale bramkarz zawsze po takim trafieniu z daleka zastanawia się czy mógł być lepiej ustawiony, szybciej zareagować - dodaje bramkarz tyszan.
Teraz przed GKS-em mecz z rewelacyjnym wiosną Dolcanem Ząbki. Dla Misztala to jednak coś więcej niż zwykła kolejka ligowa. - To dla mnie zawsze specjalne wydarzenie. Wśród zawodników, którzy grają w drużynie mam wielu kolegów, a trenera znam od trampkarza. Od meczu w Ząbkach jesienią zaczęła się nasza passa czterech zwycięstw z rzędu i mam nadzieję, że teraz pójdziemy tym torem. Po trzech porażkach w meczu z GKS-em Katowice podnieśliśmy się z kolan, a w Olsztynie zagraliśmy dobry mecz. Ta gra powinna nam utorować drogę do wygranych - kończy.
Nie ma zamiaru się jednak przesadnie umartwiać. - To był wypadek przy pracy, w dodatku nie typowo bramkarski tylko... piłkarski. Na wątrobie leży mi też drugi gol z Zawiszą. Przepuściłem strzał z 30 metrów. Fakt, że Paweł Abbott dobrze uderzył, ale bramkarz zawsze po takim trafieniu z daleka zastanawia się czy mógł być lepiej ustawiony, szybciej zareagować - dodaje bramkarz tyszan.
Teraz przed GKS-em mecz z rewelacyjnym wiosną Dolcanem Ząbki. Dla Misztala to jednak coś więcej niż zwykła kolejka ligowa. - To dla mnie zawsze specjalne wydarzenie. Wśród zawodników, którzy grają w drużynie mam wielu kolegów, a trenera znam od trampkarza. Od meczu w Ząbkach jesienią zaczęła się nasza passa czterech zwycięstw z rzędu i mam nadzieję, że teraz pójdziemy tym torem. Po trzech porażkach w meczu z GKS-em Katowice podnieśliśmy się z kolan, a w Olsztynie zagraliśmy dobry mecz. Ta gra powinna nam utorować drogę do wygranych - kończy.
Polecane
I liga