Bramka Aleksandra Kwieka uskrzydliła... piłkarzy Widzewa Łódź
05.08.2011
Po raz drugi w tym sezonie Górnik pierwszy strzela bramkę i po raz drugi nie potrafi dowieźć korzystnego rezultatu do końca spotkania. Trafienie Aleksandra Kwieka powinno pozytywnie wpłynąć na jego kolegów z drużyny. Było jednak inaczej.
- Bramka dla Górnika uskrzydliła nas. Chcieliśmy szybko wyrównać. Trochę ryzykowaliśmy, ale się opłaciło. Cały mecz był otwarty. Było sporo sytuacji - ocenił trener gości, Radosław Mroczkowski.
- Uważam, że wynik jest sprawiedliwy. Odzwierciedla to, co działo się na boisku. Ten mecz można było również i przegrać, dlatego przyjmujemy ten punkt z zadowoleniem. Gra nam się nie układała - przyznał trener zabrzan, Adam Nawałka.
- Bramka dla Górnika uskrzydliła nas. Chcieliśmy szybko wyrównać. Trochę ryzykowaliśmy, ale się opłaciło. Cały mecz był otwarty. Było sporo sytuacji - ocenił trener gości, Radosław Mroczkowski.
- Uważam, że wynik jest sprawiedliwy. Odzwierciedla to, co działo się na boisku. Ten mecz można było również i przegrać, dlatego przyjmujemy ten punkt z zadowoleniem. Gra nam się nie układała - przyznał trener zabrzan, Adam Nawałka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów