Bonin ma nogę w gipsie i porusza się o kulach, a chce grać!

18.05.2010
Boisko w niedzielę opuścił po niespełna godzinie gry. I nie był to element taktyki. Grzegorz Bonin już w przerwie powiadomił o urazie ścięgna Achillesa i nie wiadomo, czy zagra w Łodzi.
- Jeszcze w pierwszej połowie poczułem ból w nodze i w przerwie zgłosiłem to trenerowi, ale wygrywaliśmy tylko 1-0 i chciałem pomóc kolegom w podwyższeniu rezultatu - tłumaczy prawoskrzydłowy Górnika. Kiedy dziesięć minut po przerwie Górnik wygrywał już różnicą trzech bramek, w ekspresowym tempie do zmiany przywołany został 17-letni Mateusz Kantor.

Badania wykazały u Bonina stan zapalny ścięgna Achillesa, przez co zawodnik musi teraz odciążyć nogę. Dlatego porusza się o kulach, a dziś noga zostanie unieruchomiona w gipsie. - Miejmy nadzieję, że kontuzji pozbędę się tak szybko, jak szybko się jej nabawiłem. Jest szansa, że do piątku Bartek Spałek (zabrzański fizjoterapeuta - przyp. red.) postawi mnie na nogi i wybiegnę na boisko. Ale decyzja o tym może zapaść dopiero w dniu meczu - dodaje "Boniek".
źródło: SportSlaski.pl / Górnik Zabrze

Przeczytaj również