Bonin i Zahorski bez szans. Tylko z Jeleniem przedłużą kontrakt?
23.04.2013
- Jednak na przebudzenie Jelenia warto poczekać - uważa Zygmunt Anczok, była gwiazda Górnika. - Zresztą odnoszę wrażenie, że on nie jest dobrze wykorzystany. Traci siły na walkę w środku boisko, choć raczej powinien je zachować na dobiegnięcie do piłki zagranej na wolne pole i wykończenia akcji jeden na jeden. Na miejscu klubu podpisałbym jednak z Irkiem nowy kontrakt, a dwójkę Bonin, Zahorski chyba bym jednak odpuścił - dodaje.
- Bonin i Zahorski wydawali się bezpieczną lokatą - analizuje Anczok. - Trener ich znał, byli zabezpieczeniem ekstra na wypadek odejścia Nakoulmy. Jednak Prejuce został i z góry było wiadomo, że jeden z nich usiądzie na ławce. Padło na Zahorskiego, a Bonin, choć walczył na boisku w kolejnych meczach, nie potrafi się przebić - kończy były zawodnik.
- Bonin i Zahorski wydawali się bezpieczną lokatą - analizuje Anczok. - Trener ich znał, byli zabezpieczeniem ekstra na wypadek odejścia Nakoulmy. Jednak Prejuce został i z góry było wiadomo, że jeden z nich usiądzie na ławce. Padło na Zahorskiego, a Bonin, choć walczył na boisku w kolejnych meczach, nie potrafi się przebić - kończy były zawodnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów