Bojszowy - GKS Tychy 0-4. Zabójcze cztery minuty II-ligowca

06.03.2011
Piłkarze GKS-u Tychy, korzystając z chwili wolnego po tym, jak odwołano ich ligową inaugurację wiosny, zmierzyli się w sparingu z GTS-em Bojszowy. Wygrali wysoko, a mogli jeszcze wyżej.
Na pierwszą bramkę kibice nie musieli czekać zbyt długo. Już w 8. minucie moment dezorientacji defensywy GTS-u wykorzystał Marcin Sobczak, który w sytuacji sam na sam najpierw swobodnie minął bramkarza, a chwilę później ulokował piłkę w pustej bramce.

W drugiej połowie tyszanie w dalszym ciągu atakowali, ale nie potrafili wykorzystać stworzonych sytuacji. Podopieczni Adama Noconia potwierdzili jednak różnicę klas, jaka dzieli oba zespoły i w przeciągu czterech minut zdobyli trzy gole.

Najpierw po ładnej akcji Mateusza Żyły, który w idealnym sposób odegrał piłkę na prawą stronę, bramkę zdobył Dominik Kruczek. 60 sekund później Daniel Feruga zgrał futbolówkę głową na środek pola karnego do Damiana Czupryny, a ten, nie zastanawiając się, pięknym wolejem pokonał golkipera rywali. Ostatniego gola zdobył ponownie Kruczek, który tym razem rozegrał kombinacyjną akcję z Damianem Furczykiem.
źródło: GKS Tychy

Przeczytaj również