Bohater Lubina: Górnik dziś niewiele mógł zrobić na boisku
Po spotkaniu z Górnikiem zawodnicy Zagłębia długo poklepywali Szymona Pawłowskiego po plecach i gratulowali mu świetnego występu. Ten jednak skromnie stwierdzał, że nie jest bohaterem lubinian, bo jego koledzy również zagrali dobre zawody, a przede wszystkim - wypaliła taktyka przygotowana na ten mecz przez trenera Hapala.
- Świetne zagrała dziś cała drużyna. Nie straciliśmy gola, strzeliliśmy dwa... To na pewno cieszy, podobnie jak skuteczność, bo w tym elemencie byliśmy dziś dobrze dysponowani. Nieźle funkcjonował też pressing w naszym wykonaniu. Zabrzanie niewiele dziś mogli zrobić na boisku - relacjonował piłkarz jednocześnie uciekając od pochwalnych słów na swój temat, których nie szczędził mu nawet trener Zagłębia. Pavel Hapal stwierdził, że "Pawłowski to świetny zawodnik i w stu procentach zasłużył na grę w reprezentacji".
Pawłowski zapytany jednak czy przypadkiem powołanie wysłane przez Waldemara Fornalika pięć dni temu nie wpłynęło pozytywnie na jego formę - zaprzeczał. - Nie sądzę, żeby to była kwestia powołania. Ja po prostu obecnie dobrze się czuję na boisku, jestem dobrze przygotowany do sezonu. W każdym meczu staram się dać z siebie jak najwięcej i chciałbym zawsze grać tak dla zespołu jak dzisiaj - stwierdził Pawłowski, a następnie dodał: - Zresztą, z moją formą zawsze może być jeszcze lepiej.
Z kolei ze zdaniem swojego kolegi na temat dzisiejszej dobrej gry Zagłębia oraz świetnie przygotowanej taktyki pod Górnika, zgadzał się bramkarz lubinian, Michał Gliwa.
- Wiedzieliśmy na co stać drużynę Górnika dlatego zaatakowaliśmy ich wysokim pressingiem i nie pozwalaliśmy rozgrywać piłki. Sami nastawiliśmy się na kontry. Nasza gra dzisiaj była prosta... ale skuteczna. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu zagramy podobnie jak dziś, a nie jak z Podbeskidziem - mówił uśmiechnięty golkiper.