Bohater Górnika: Takich błędów nie sposób nie wykorzystać
25.11.2013
Po bramce Zachary długo utrzymywał się wynik 1-0. Bielszczan dobił w 86 minucie, jeden z lepszych graczy na boisku - Bartosz Iwan.
- Takich błędów, jak Podbeskidzia w 23 min. nie sposób nie wykorzystać. Bardzo cieszę się z tej bramki, choć druga powinna paść zdecydowanie szybciej, aniżeli w końcówce spotkania. Sytuacji bowiem nie brakowało, brakowało jednak tej "kropki nad i". Gol Bartosza Iwana uspokoił nas. Podbeskidzie miało bowiem kilka dobrych sytuacji, na szczęście udało się zagrać na zero z tyłu. Cieszymy się z trzech punktów i udanego debiutu trenera Wieczorka na ławce trenerskiej. Jeśli chodzi o mój bilans bramkowy, to podchodzę do niego bardzo spokojnie. Przed sezonem nikt by pewnie nie pomyślał, że będę w czołówce strzelców - powiedział zadowolony Zachara.
Niepocieszony był Błażej Telichowski, który miał dwie dogodne okazje, by w niedzielny wieczór przy Roosvelta wpisać się na listę strzelców.
- Takich błędów, jak przy bramce Mateusza Zachary nie możemy popełniać. Inna sprawa, że w innych sytuacjach również mieliśmy sporo szczęścia, bo Górnik miał dzisiaj wiele dogodnych sytuacji i sporo czasu minęło zanim zdobył drugą bramkę. Nasz gol również wisiał w powietrzu. Możemy mieć tylko do siebie pretensje, że zabrakło nam skuteczności. Sam miałem dwie naprawdę dogodne okazje do zmiany rezultatu. Wyjazdów nadal nie udało się więc odczarować, ale jestem dobrej myśli - przyznaje obrońca "Górali".
- Takich błędów, jak Podbeskidzia w 23 min. nie sposób nie wykorzystać. Bardzo cieszę się z tej bramki, choć druga powinna paść zdecydowanie szybciej, aniżeli w końcówce spotkania. Sytuacji bowiem nie brakowało, brakowało jednak tej "kropki nad i". Gol Bartosza Iwana uspokoił nas. Podbeskidzie miało bowiem kilka dobrych sytuacji, na szczęście udało się zagrać na zero z tyłu. Cieszymy się z trzech punktów i udanego debiutu trenera Wieczorka na ławce trenerskiej. Jeśli chodzi o mój bilans bramkowy, to podchodzę do niego bardzo spokojnie. Przed sezonem nikt by pewnie nie pomyślał, że będę w czołówce strzelców - powiedział zadowolony Zachara.
Niepocieszony był Błażej Telichowski, który miał dwie dogodne okazje, by w niedzielny wieczór przy Roosvelta wpisać się na listę strzelców.
- Takich błędów, jak przy bramce Mateusza Zachary nie możemy popełniać. Inna sprawa, że w innych sytuacjach również mieliśmy sporo szczęścia, bo Górnik miał dzisiaj wiele dogodnych sytuacji i sporo czasu minęło zanim zdobył drugą bramkę. Nasz gol również wisiał w powietrzu. Możemy mieć tylko do siebie pretensje, że zabrakło nam skuteczności. Sam miałem dwie naprawdę dogodne okazje do zmiany rezultatu. Wyjazdów nadal nie udało się więc odczarować, ale jestem dobrej myśli - przyznaje obrońca "Górali".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów