Bohater GKS-u Tychy: Naszym celem jest I liga. To był mały kroczek

08.10.2011
Asysta i dwa gole Krzysztofa Bizackiego, dały pewne trzy punkty GKS-owi Tychy w ligowym starciu z Energetykiem ROW Rybnik. - To był mały kroczek ku temu, do czego dążymy - powiedział piłkarz.
Przy pierwszej bramce Krzysztof Bizacki posłał piłkę w pole karne, a samobója strzelił sobie Janusz Wrześniak. Dwie kolejne, 38-letni napastnik, strzelił już sam. - To nie był łatwy mecz, bo boisko było ciężkie, trudno było grać szybką piłkę. Przy golu na 1:0 mieliśmy szczęście, ale to on otworzył mecz. Druga i trzecia bramka mi się udała, wykorzystałem błędy bramkarza - mówił po meczu bohater tyszan, który z 30 i 40 metrów pokonywał Piotra Pasia.

Po niemrawym początku sezonu, podopieczni Piotra Mandrysza zrównali się punktami z liderującą Miedzią Legnica, która swój mecz dopiero zagra. GKS wyraźnie się rozkręca. - Wiemy, jaki jest nasz cel. To I liga. Zwycięstwo było tylko małym kroczkiem. Musimy krok po korku do tego dążyć. Wszystko się wyjaśni na koniec sezonu - odpowiedział napastnik.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również