Bogdanka Łęczna złożyła protest w sprawie Prejuce'a Nakoulmy

29.05.2012
- Teraz, zgodnie z kodeksem handlowym, sami wyznaczyliśmy termin (18 maja – przyp. red.). Został on już przekroczony - mówi Artur Kapelko, prezes Bogdanki Łęczna. Co będzie z Prejuce'm Nakoulmą?
W umowie wypożyczenia piłkarza z Łęcznej do Zabrza nie ma określonej daty wpłacenia należności za transfer, ale I-ligowiec domaga się powrotu gracza z Burkina Faso na Lubelszczyznę, bowiem zabrzanie wciąż nie zapłacili za niego należnego miliona złotych.

Bogdanka złożyła protest do Komisji Ligi Ekstraklasy SA, który w czwartek zostanie rozpatrzony. Jej członkowie nieoficjalnie przyznają, że skoro nie określono terminu, to kluby powinny się dogadać. Co na to łęcznianie? -  Wiem, że nie ma daty, ale to niczego nie zmienia – mówi prezes Kapelko. – Jeśli kupowalibyście auto w salonie, to przecież nikt nie mówiłby, że macie się dogadać ze sprzedawcą w sprawie terminu. W takiej sytuacji to salon dyktuje warunki. Do 30 kwietnia był czas na wspólne ustalenia. Proponowałem Górnikowi rozmowę o terminie, ale druga strona to bagatelizowała. Teraz, zgodnie z kodeksem handlowym, sami wyznaczyliśmy termin (18 maja – przyp. red.). Został on już przekroczony – wyjaśnia szef Bogdanki na łamach "Przeglądu Sportowego".

W Zabrzu podkreślają natomiast, że 30 kwietnia był tylko terminem na skorzystanie z prawa pierwokupu zawodnika.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również