Bogdan Zając: Łezka zakręci się w oku

06.11.2013
Piątkowym meczem z Wisłą Kraków z Górnikiem Zabrze pożegnają się Bogdan Zając i Jarosław Tkocz. Najbliżsi współpracownicy Adama Nawałki odchodzą do pracy z kadrą.
- Wszystko wskazuje na to, że będzie to atrakcyjne spotkanie, skoro mówimy o jubileuszu. Mam nadzieję, że mecz będzie atrakcyjny również pod względem sportowym i przejdzie do historii nie przez wzgląd na statystyki, a dobrą grę piłkarzy - tymi słowami rozpoczął konferencję prasową Bogdan Zając, nawiązując do setnego meczu o ligowe punkty Górnika i Wisły. Sam wystąpił w siedmiu meczach przeciwko Górnikowi jako Wiślak, zdobywając jednego gola. - To nie tylko walka o ligowe punkty, ale także o to, by być jak najwyżej w tabeli. Ostatnio Wisła nas przeskoczyła, ale zrobimy wszystko, by po kolejnej kolejce to Górnik był wyżej - dodał.

Na razie nie wiadomo jeszcze kogo będzie miał do dyspozycji sztab szkoleniowy Górnika w piątkowy wieczór. - Odpowiedź na to pytanie wyklaruje się po środowym i czwartkowym treningu.

Zając, pytany o dyspozycję najbliższego rywala, przewiduje, że Górnika czeka ciężkie spotkanie. - Bardzo często obserwuję mecze Wisły na żywo w Krakowie, gdzie mieszkam. Teraz wybrałem się do Bielska, i zdaję sobie sprawę, że Wisła drugiego takiego meczu już nie rozegra. Spodziewamy się zaciętej walki o każdy metr boiska z bardzo mocnym przeciwnikiem - mówi trener zabrzan.

Dla Zająca będzie to ostatni mecz w roli trenera Górnika. Po spotkaniu z Wisłą on i Jarosław Tkocz skupią się już tylko na pracy w reprezentacji Polski u boku Adama Nawałki. - Mijają cztery lata fantastycznej pracy. Cały czas trwała selekcja, ale grupa zawodników jaką tu spotkaliśmy była fantastyczna. Na pewno łezka w oku zakręci się w piątkowy wieczór, ale zrobię wszystko, by te ostatnie chwile spędzone razem były radosne, najlepiej po zwycięstwie. Później przybijemy "piątkę" i podziękujemy sobie nawzajem. Będziemy trzymali kciuki za chłopaków do ostatniej ligowej kolejki, by zakończyli sezon sukcesem.

Zając odniósł się także do powołania, jakie od selekcjonera Adama Nawałki otrzymał Rafał Kosznik. - Rafała obserwowaliśmy od dawna w Bełchatowie. Interesowały się nim też inne kluby, ale wybrał naszą ofertę. Kto obserwuję ligę ten wie, że Rafał był wyróżniającym się piłkarzem na pozycji lewego obrońcy. Teraz zostanie sprawdzony na poziomie międzynarodowym.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również