Blog: Każdego trzeba wypróbować. A gdzie Mariusz Magiera?

29.03.2012
Lewa obrona w polskiej piłce to pozycja, na której jest największa posucha. W obecnej sytuacji Mariusz Magiera jest - przynajmniej - trzecim najlepszym lewym defensorem w lidze. A Smuda o nim milczy...
Michał Trela pisze na swoim blogu: Pytamy (my, jako dziennikarze) Krzysztofa Króla o kadrę, bo nie jest stary, gra na pozycji, na której są największe braki. Pytamy Łukasza Mierzejewskiego, gdyż wiadomo, że Franciszek Smuda go ceni. Lewą stronę defensywy opieramy na niezłym choć pechowym Wawrzyniaku z Legii i dobrym, choć kalekim Boenischu. Boenischu, który właśnie po blisko dwóch latach pojawił się na boisku Bundesligi. Brzmi to jak jakaś kpina.

Dziś tylko Marek Zieńczuk może się z nim w lidze równać jeśli chodzi o jakość wrzutek lewą nogą. Niestety, ale nawet w obecnej kadrze mało kto tak dobrze dośrodkowuje, a już zwłaszcza lewą kończyną. Co więcej, Magiera potrafi też wypuścić prostopadle w tempo partnera, tak jak to zrobił w piątek w meczu z Cracovią. Tu klasa rywala nie ma nic do rzeczy. Co innego, jak „Pasy“ dopuściły Zielińskiego do sytuacji, a co innego, że Magiera podał idealnie.


Przeczytaj cały wpis na blogu Michała Treli - "Każdego trzeba wypróbować? A gdzie Magiera?"
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również