Blisko rok nie grał w piłkę, teraz wraca do kadry Górnika
06.10.2011
15 minut w środowym sparingu z Rozwojem Katowice, 30 minut w niedzielę w Młodej Ekstraklasie - powoli wprowadzają do gry Michała Jonczyka trenerzy Górnika. Nie ma się co dziwić, bo kontuzja, jakiej doznał w listopadzie ubiegłego roku, odcisnęła duże piętno na młodym, wciąż rozwijającym się piłkarzu. - Nie ma mowy o żadnej barierze psychicznej - zaznacza "Joniu". - Na boisku koncentruję się na grze i nie myślę już o kontuzjowanym kolanie. Z każdym treningiem łapię pewność, ale wiadomo - nawet najlepszy trening nie zastąpi mi meczu.
Młody piłkarz zdaje sobie sprawę z tego, że nie może jeszcze mówić o powrocie do pełnej formy. - Po tak długiej przerwie brakuje mi trochę sił, ale z każdym dniem powinno być coraz lepiej. Piłkarsko? Operowanie piłką też nie jest jeszcze na takim poziomie, jak przed zerwaniem więzadeł, ale szybko to nadrabiam - dodaje Michał, który szykuje się do niedzielnego meczu Młodej Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. - Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to powinienem zagrać już "połówkę" - zdradza.
Obecnie najpoważniejszy uraz w zespole leczy Maciej Bębenek. On też miał półroczną przerwę po zabiegu rekonstrukcji więzadeł krzyżowych, a po powrocie do treningów, w minionym tygodniu, ponownie skręcił kontuzjowane kolano. Na szczęście diagnoza mówi "tylko" o odłamku z głowy kości piszczelowej, zaś więzadła pozostały nienaruszone. 27-letniego zawodnika czeka prawdopodobnie 6-tygodniowa pauza w treningach.
Młody piłkarz zdaje sobie sprawę z tego, że nie może jeszcze mówić o powrocie do pełnej formy. - Po tak długiej przerwie brakuje mi trochę sił, ale z każdym dniem powinno być coraz lepiej. Piłkarsko? Operowanie piłką też nie jest jeszcze na takim poziomie, jak przed zerwaniem więzadeł, ale szybko to nadrabiam - dodaje Michał, który szykuje się do niedzielnego meczu Młodej Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. - Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to powinienem zagrać już "połówkę" - zdradza.
Obecnie najpoważniejszy uraz w zespole leczy Maciej Bębenek. On też miał półroczną przerwę po zabiegu rekonstrukcji więzadeł krzyżowych, a po powrocie do treningów, w minionym tygodniu, ponownie skręcił kontuzjowane kolano. Na szczęście diagnoza mówi "tylko" o odłamku z głowy kości piszczelowej, zaś więzadła pozostały nienaruszone. 27-letniego zawodnika czeka prawdopodobnie 6-tygodniowa pauza w treningach.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów