Błękitni - GKS Tychy 3-2. Faworyt zawiódł

15.10.2014
Z czołowym zespołem II ligi o awans do 1/4 finału Pucharu Polski rywalizował tyski GKS. Wyżej notowana drużyna Przemysława Cecherza nie uporała się z Błękitnymi Stargard Szczeciński.

Wydarzenie
Tyski GKS grał w ćwierćfinale Puchar Polski ostatnio... 38 lat temu, w sezonie 1976/1977. Podopieczni Przemysława Cecherza nie powtórzyli największego sukcesu w historii pucharowych występów, przegrali z II-ligowcem 2:3.

Bohater
Bartłomiej Zdunek. Na placu gry pojawił się w 79. minucie, chwilę później zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Przyjął dośrodkowaną w pole karne futbolówkę, po czym pokonał Piotra Misztala. Zaspali w tej sytuacji obrońcy GKS-u. W samej końcówce Zdunek raz jeszcze mógł wpisać się na listę strzelców, nieznacznie się pomylił.

Rozczarowanie
Faworyzowany GKS prowadził z Stargardzie Szczecińskim 2:1, ale musiał uznać wyższość rywala. Tyski zespół po raz kolejny rozczarował, słabo zaprezentował się w defensywie. Pierwsza i trzecia bramka zdobyta przez gospodarzy, to w dużej mierze zasługa niefrasobliwości obrońców GKS-u.

Co ciekawego:
- Gospodarze rozpoczęli odważnie, Piotr Wojtasik i Rafał Gutowski uderzali niecelnie na wstępie meczu. W światło bramki nie trafił także Maciej Liśkiewicz.

- Kolejną szansę otrzymał od trenera Paweł Smółka. Napastnik przegrywa rywalizację o pierwszy skład z Maciejem Kowalczykiem, dzisiaj zagrał od pierwszej minuty. W premierowej odsłonie wpisał się na listę strzelców, otworzył wynik. Pavol Ruskovsky wbiegł w pole karne, dograł do dobrze ustawionego Smółki, który uderzył celnie.

- Goście po objęciu prowadzenia przejęli na moment inicjatywę. W 32. minucie Błękitni mogli jednak doprowadzić do wyrównania. Po strzale Wojciecha Fadeckiego gospodarzy od szczęścia dzieliły centymetry, piłka nie przekroczyła linii bramkowej.

- Mateusz Mączyński celnie przymierzył w 36. minucie. Marek Ufnal piłkę odbił, z dobitką nie zdążył Smółka.

- Tuż przed przerwą Błękitni wyrównali stan meczu. Sergejs Kożans zagrał ręką w polu karnym, jedenastkę wykorzystał Robert Gajda.

- Odpowiedź GKS-u była natychmiastowa. Bramkę do szatni zdobył Marcin Radzewicz, wykazał się w 44. minucie boiskowym sprytem.

- Druga odsłona rozpoczęła się od niegroźnego strzału Hubera Otręby. Odpowiedział Gajda, uderzył obok słupka.

- W 59. minucie Wojciech Fadecki doprowadził do wyrównania, precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego.

- Błękitni w drodze do 1/8 wyeliminowali czterech rywali: Małapanew Ozimek 6:1, Pogoń Siedlce 3:1, Chojniczanka Chojnice 1:0, Gryf Wejherowo 2:1. Tyska drużyna pokonała Rozwój Katowice 1:0, po rzutach karnych okazała się także lepsza od Wisły Płock.

 

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również