Błażej Radler: Nie zagraliśmy dobrego meczu. Zaczęły się męki

08.03.2013
Doświadczony stoper zadebiutował w zespole ROW-u Rybnik, wybiegając w wyjściowym składzie przeciwko MKS-owi Kluczbork. - Najważniejsze, że nie straciliśmy bramki - skomentował mecz.
Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy idealnie. Jednak do ostatnich sekund nie było ono "spacerkiem" dla zawodników Ryszarda Wieczorka. - Na początku strzeliliśmy bramkę i zrobiliśmy kilka ładnych akcji, ale potem zaczęły się męki. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Myślę, że to było takie przetarcie - powiedział po meczu obrońca zespołu z Gliwickiej.

Dla rybniczanina był to pierwszy oficjalny mecz w drużynie ROW-u. Jak ocenia swój występ? - Myślę, że był dobry, bo nie straciliśmy bramki, mimo że Kluczbork kilka razy poważnie nam zagroził. To jest najważniejsze, bo niestety nie zagraliśmy dobrego meczu - zakończył były piłkarz m.in. Górnika Zabrze i Odry Wodzisław.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również