Błażej Augustyn nie zagra w derbach z Piastem Gliwice
12.09.2014
W pierwszych meczach obecnego sezonu Górnik Zabrze był chwalony za grę defensywną. Najwięcej mówiło się o Błażeju Augustynie, który prezentował się bardzo przyzwoicie. Pojawiły się nawet głosy, że obrońca może dostać powołanie do reprezentacji Polski na mecz z Gibraltarem. Kilka dni przed powołaniami - i chwilę przed spotkaniem z Górnikiem Łęczna - defensor na treningu nabawił się kontuzji mięśnia czworogłowego.
Zabrzanie liczyli, że zawodnik wyleczy się na mecz z Piastem Gliwice. Dzisiaj już wiadomo, że w derbach Augustyn nie zagra. - Oceniając szanse na powrót, założyłem, że przerwa w grze będzie trwała od trzech do sześciu tygodni. Była szansa, że Błażej byłby do dyspozycji już teraz, ale niestety sprawdził się pesymistyczny wariant - przyznaje trener Józef Dankowski.
Z Piastem zabrzanie będą musieli więc zagrać z Adamem Danchem na środku obrony. - Robi dobrą robotę. Mam nadzieję, wręcz jestem pewien, że nie będzie to miało wpływu na nasz sposób gry. Chłopcy są naprawdę pozytywnie naładowani - uspokaja Dankowski.
Jednym z obrońców, który wykorzystał kontuzję kolegi z drużyny i wskoczył do składu, jest Dominik Sadzawicki. Już w pierwszym meczu, przeciwko Cracovii, były gracz GKS-u Katowice zastąpił Oleksandra Szeweluchina. To m.in. on będzie musiał powstrzymywać Kamila Wilczka i Rubena Jurado, czołowe postaci gliwickiego ataku.
- Zrobimy wszystko, żeby nie było zagrożenia z ich strony. To dwaj różni zawodnicy. Wilczek bardziej stawia na grę siłową, a Ruben bardziej techniczną. Hiszpan ma dobry timing jeśli chodzi o dośrodkowania. Kto będzie większym zagrożeniem? Trudno stwierdzić. My zrobimy wszystko, żeby w tyłach było na zero - mówi Sadzawicki.
Zabrzanie liczyli, że zawodnik wyleczy się na mecz z Piastem Gliwice. Dzisiaj już wiadomo, że w derbach Augustyn nie zagra. - Oceniając szanse na powrót, założyłem, że przerwa w grze będzie trwała od trzech do sześciu tygodni. Była szansa, że Błażej byłby do dyspozycji już teraz, ale niestety sprawdził się pesymistyczny wariant - przyznaje trener Józef Dankowski.
Z Piastem zabrzanie będą musieli więc zagrać z Adamem Danchem na środku obrony. - Robi dobrą robotę. Mam nadzieję, wręcz jestem pewien, że nie będzie to miało wpływu na nasz sposób gry. Chłopcy są naprawdę pozytywnie naładowani - uspokaja Dankowski.
Jednym z obrońców, który wykorzystał kontuzję kolegi z drużyny i wskoczył do składu, jest Dominik Sadzawicki. Już w pierwszym meczu, przeciwko Cracovii, były gracz GKS-u Katowice zastąpił Oleksandra Szeweluchina. To m.in. on będzie musiał powstrzymywać Kamila Wilczka i Rubena Jurado, czołowe postaci gliwickiego ataku.
- Zrobimy wszystko, żeby nie było zagrożenia z ich strony. To dwaj różni zawodnicy. Wilczek bardziej stawia na grę siłową, a Ruben bardziej techniczną. Hiszpan ma dobry timing jeśli chodzi o dośrodkowania. Kto będzie większym zagrożeniem? Trudno stwierdzić. My zrobimy wszystko, żeby w tyłach było na zero - mówi Sadzawicki.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów