Bilety na hit sprzedane! Jarosz już się... droczy z Kurkiem

05.02.2010
- Jak zablokuję Bartka, to podbiegnę do klubu kibica, wyrwę im bęben i będę z nim biegał po parkiecie - śmieje się Jakub Jarosz, siatkarz ZAKS-y, która w niedzielę zagra w hicie ze Skrą Bełchatów.
Niedzielny mecz to starcie tuzów polskiej siatkówki. Choć Skra wydaje się być i w tym sezonie poza zasięgiem rywali, to właśnie tylko ZAKSA i Jastrzębski Węgiel dotrzymują jej kroku. Nic więc dziwnego, że kibice z Opolszczyzny w trzy dni wykupili wszystkie wejściówki na spotkanie z liderem rozgrywek.

Jest jeszcze jedna rzecz, która zachęca do obejrzenia hitu PlusLigi. To bezpośredni pojedynek dwóch młodych siatkarzy, którzy dali o sobie znać na zeszłorocznych Mistrzostwach Europy. Tak Jakub Jarosz, jak i Bartosz Kurek odgrywają dziś w swoich zespołach znaczące role. Obaj... nakręcają się już na spotkanie.

- Oj, będzie się działo - śmieje się Jarosz. - Od kilku dni rozmawiamy z Bartkiem Kurkiem przez telefon i odgrażamy się sobie. Ja mówiłem, że jak go zablokuję, to podbiegnę do klubu kibica, wyrwę im bęben i będę z nim biegał po parkiecie. On z kolei, że kiedy założy mi "czapę", to wybiegnie z hali. Takie tam, przyjacielskie pogróżki. Ale na parkiecie żarty się skończą - śmieje się Jarosz.
źródło: Przegląd Sportowy / SportSlaski.pl

Przeczytaj również