"Bieg ułożył się dobrze"
23.02.2009
Polka w swoim zwycięskim biegu podczas MŚ w Libercu, z atakiem czekała do ostatnich metrów. - W Rosji, w czasie biegu w Rybinsku, zaatakowałam wcześniej, gdyż czułam się mocna. Prowadziłam, a skończyło się to dla mnie niedobrze. W Libercu trzymałam się więc z tyłu, nawet chwilami odstając o kilka metrów. Dziewczyny trochę szarpały, a ja tego nie chciałam. Wiedziałam, że za chwilę zwolnią i znów będziemy biegły razem - opowiada Justyna Kowalczyk.
- Poza tym wiedziałam, że ze Steirą nie powalczę uciekając na podbiegu. Co innego gdyby była ze mną Sarinen. Wymyśliłam więc szybko coś innego. Ten bieg ostatecznie bardzo fajnie się dla mnie ułożył - dodaje.
- Poza tym wiedziałam, że ze Steirą nie powalczę uciekając na podbiegu. Co innego gdyby była ze mną Sarinen. Wymyśliłam więc szybko coś innego. Ten bieg ostatecznie bardzo fajnie się dla mnie ułożył - dodaje.
Polecane
Sporty zimowe