"Bestia" wraca do gry
08.10.2009
W meczu ze Stalą Stalowa Wola zabrzański napastnik nie grał, gdyż leczył skutki urazu mięśnia przywodziciela. Początkowo kontuzja wyglądała groźnie, ale od kilku dni Besta nie czuje już żadnego bólu.
- To stara sprawa, jeszcze w Czechach miałem operację pachwiny i może to są skutki tamtej kontuzji - zastanawia się napastnik wypożyczony ze Slavii Praga. - Uważam, że dobrze się stało, że mogłem odpocząć i podleczyć uraz pod okiem klubowego lekarza. Teraz normalnie trenuję na zajęciach i jestem gotowy do gry. Ale wszystko zależy od trenera Ryszarda Komornickiego. Ja chciałbym wybiec na boisko, ale to trener ustala taktykę i skład. Ostatnio wygraliśmy trzy mecze z rzędu i jestem przekonany, że ta seria zostanie przedłużona. Wygramy z ŁKS-em!
Zaraz po meczu z łodzianami uwaga "Bestii", jak żartobliwie nazywany jest Alesz, ogniskować się będzie na meczu eliminacji mistrzostw świata pomiędzy Czechami i Polską. W zabrzańskiej szatni coraz więcej mówi się o tym wydarzeniu, zaś inny Czech, Michal Vaclavik jest przekonany, że wygrają jego rodacy. - My mamy jeszcze szanse na awans i gramy coraz lepiej. Polacy przegrali ostatnio ze Słowenią, prezentując kiepską grę. Stawiam na naszych. Ale wygląda jednak na to, że i Polacy, i Czesi obejrzą Mundial w telewizji - przekonuje golkiper Górnika.
Nieco bardziej ostrożny w ocenach jest Besta, który także stawia na Czechów. - Gdy wygraliście z nami 2-1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie, oglądałem z trybun ten mecz. To było wspaniałe widowisko, również dzięki waszym wspaniałym kibicom. W Pradze wygrają jednak Czesi, którzy mają jeszcze szanse na baraż i tym samym wyjazd do RPA. Szanse Polaków to czysta teoria, chociaż bardzo dobrze wam życzę.
- To stara sprawa, jeszcze w Czechach miałem operację pachwiny i może to są skutki tamtej kontuzji - zastanawia się napastnik wypożyczony ze Slavii Praga. - Uważam, że dobrze się stało, że mogłem odpocząć i podleczyć uraz pod okiem klubowego lekarza. Teraz normalnie trenuję na zajęciach i jestem gotowy do gry. Ale wszystko zależy od trenera Ryszarda Komornickiego. Ja chciałbym wybiec na boisko, ale to trener ustala taktykę i skład. Ostatnio wygraliśmy trzy mecze z rzędu i jestem przekonany, że ta seria zostanie przedłużona. Wygramy z ŁKS-em!
Zaraz po meczu z łodzianami uwaga "Bestii", jak żartobliwie nazywany jest Alesz, ogniskować się będzie na meczu eliminacji mistrzostw świata pomiędzy Czechami i Polską. W zabrzańskiej szatni coraz więcej mówi się o tym wydarzeniu, zaś inny Czech, Michal Vaclavik jest przekonany, że wygrają jego rodacy. - My mamy jeszcze szanse na awans i gramy coraz lepiej. Polacy przegrali ostatnio ze Słowenią, prezentując kiepską grę. Stawiam na naszych. Ale wygląda jednak na to, że i Polacy, i Czesi obejrzą Mundial w telewizji - przekonuje golkiper Górnika.
Nieco bardziej ostrożny w ocenach jest Besta, który także stawia na Czechów. - Gdy wygraliście z nami 2-1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie, oglądałem z trybun ten mecz. To było wspaniałe widowisko, również dzięki waszym wspaniałym kibicom. W Pradze wygrają jednak Czesi, którzy mają jeszcze szanse na baraż i tym samym wyjazd do RPA. Szanse Polaków to czysta teoria, chociaż bardzo dobrze wam życzę.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów