Beniaminek tylko z nazwy. Miedź stawia na doświadczenie
05.08.2018
Górnik Zabrze nie wspomina miło potyczek z Miedzią Legnica. W 1992 roku tegoroczny beniaminek Lotto Ekstraklasy osiągnął największy sukces w swojej historii - Puchar Polski, który legniczanie zdobyli - jako II-ligowiec - po wygranej właśnie z zabrzanami. Pierwszy raz w rozgrywkach ligowych obie ekipy spotkały się w sezonie 2016/2017 - już w pierwszej kolejce.
Miedź wygrała po bramce, która dzisiaj z pewnością byłaby analizowana przez system VAR. W rewanżu przy Roosevelta również lepsi okazali się legniczanie, którzy przez praktycznie cały sezon byli w tabeli nad Górnikiem. Ostatecznie Miedzi zabrakło zaledwie punktu, by zrównać się z "Trójkolorowymi". A bilans mieli przecież korzystniejszy. Przez tegorocznego beniaminka przez moment kibice 14-krotnego mistrza Polski musieli nerwowo wyczekiwać komunikatów PZPN-u, bo to właśnie ekipa z Legnicy domagała się walkowerów dla Stali Mielec w pamiętnej sprawie Borisa Milekicia, który grał w Polsce bez odpowiedniego pozwolenia. Gdyby walkowery przyznano - to Miedź znalazłaby się wyżej w tabeli.
Ostatecznie w 2017 roku awansował Górnik, a Miedź świętowała awans kilka miesięcy temu. Legniczanie wystartowali bardzo dobrze - na inaugurację pokonała 1:0 Pogoń Szczecin. W drugiej kolejce już tak dobrze nie było i podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza przegrali w Krakowie z Wisłą 1:2.
Warto podkreślić, że Miedź przyjęła całkowicie inną filozofię tworzenia zespołu niż Górnik. Zabrzanie w tym sezonie zanotowali już średnią wieku wyjściowej "11" poniżej 21 lat, a legniczanie... w obu wyżej wspomnianych spotkaniach wychodzili na boisko w składzie, którego średnia wieku przekraczała... 30 lat. Kilkunastu zawodników już przed startem tych rozgrywek miało na koncie występy w ekstraklasie. Śmiało więc można napisać, że w Legnicy dojdzie do starcia młodości z doświadczeniem.
Miedź Legnica - Górnik Zabrze
Niedziela, 18:00
Miedź wygrała po bramce, która dzisiaj z pewnością byłaby analizowana przez system VAR. W rewanżu przy Roosevelta również lepsi okazali się legniczanie, którzy przez praktycznie cały sezon byli w tabeli nad Górnikiem. Ostatecznie Miedzi zabrakło zaledwie punktu, by zrównać się z "Trójkolorowymi". A bilans mieli przecież korzystniejszy. Przez tegorocznego beniaminka przez moment kibice 14-krotnego mistrza Polski musieli nerwowo wyczekiwać komunikatów PZPN-u, bo to właśnie ekipa z Legnicy domagała się walkowerów dla Stali Mielec w pamiętnej sprawie Borisa Milekicia, który grał w Polsce bez odpowiedniego pozwolenia. Gdyby walkowery przyznano - to Miedź znalazłaby się wyżej w tabeli.
Ostatecznie w 2017 roku awansował Górnik, a Miedź świętowała awans kilka miesięcy temu. Legniczanie wystartowali bardzo dobrze - na inaugurację pokonała 1:0 Pogoń Szczecin. W drugiej kolejce już tak dobrze nie było i podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza przegrali w Krakowie z Wisłą 1:2.
Warto podkreślić, że Miedź przyjęła całkowicie inną filozofię tworzenia zespołu niż Górnik. Zabrzanie w tym sezonie zanotowali już średnią wieku wyjściowej "11" poniżej 21 lat, a legniczanie... w obu wyżej wspomnianych spotkaniach wychodzili na boisko w składzie, którego średnia wieku przekraczała... 30 lat. Kilkunastu zawodników już przed startem tych rozgrywek miało na koncie występy w ekstraklasie. Śmiało więc można napisać, że w Legnicy dojdzie do starcia młodości z doświadczeniem.
Miedź Legnica - Górnik Zabrze
Niedziela, 18:00
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów