Będą niespodzianki? Więcej niewiadomych w Górniku

18.02.2016
Trzy poważne znaki zapytania ma przy wyborze składu na Wielkie Derby Śląska trener Górnika Zabrze. Większy komfort ma szkoleniowiec Ruchu Chorzów.
Rafał Rusek/Press Focus
Przed Wielkimi Derbami Śląska lepsza sytuacja kadrowa jest w Chorzowie. Sztab szkoleniowy Ruchu nie może skorzystać z usług Michała Helika i Macieja Urbańczyka, którzy już wcześniej nabawili się kontuzji. - Świeżą sprawą jest tylko uraz Mateusza Cichockiego - przyznał trener Waldemar Fornalik, który przy wyborze meczowej kadry będzie mógł brać pod uwagę Marka Szyndrowskiego. Obrońca odcierpiał już karę za żółte kartki.

Gorzej wygląda sprawa w Zabrzu. Względem meczu z Cracovią, do dyspozycji doszedł Paweł Golański, który najpewniej zadebiutuje w niedzielę w górniczych barwach. Są za to trzy znaki zapytania - dwa z nich są łatwe do rozgryzienia: Łukasz Madej i Szymon Matuszek, którzy zmagali się ostatnio z urazami. - Po jutrzejszych zajęciach będziemy mądrzejsi. Trzeba jednak być przygotowanym na wszystko. Przed poprzednimi derbami jeden zawodnik zgłosił dolegliwości na rozgrzewce - przypomniał trener Leszek Ojrzyński.

- Jest jeszcze jedna pozycja, o której nie chciałbym mówić. To trzy poważne znaki zapytania. Jutro powinniśmy wiedzieć co z nimi i rozstrzygnąć tę trzecią pozycję - tajemniczo stwierdził szkoleniowiec Górnika.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również