BBTS znów bez punktów. Trener zagrożony?

02.02.2014
Kolejny ważny mecz nie ułożył się po myśli siatkarzy BBTS-u. Czy porażka w Olsztynie będzie mieć konsekwencje w postaci zmiany na trenerskim stołku?
Bielszczanie mieli w Olsztynie przebudzić się po fatalnym występie przeciwko Transferowi Bydgoszcz. Ale już pierwszy set pokazał, że cudów raczej spodziewać się nie należy. Przyjezdni walczyli do przerwy technicznej, później „siadło” przyjęcie i w całej odsłonie BBTS „ugrał” tylko 15 punktów. Lepiej wyglądała gra podopiecznych Janusza Bułkowskiego po zmianie stron, choć w głównej mierze to następstwo znacznie mniejszej skuteczności siatkarzy Indykpolu AZS. Świetna gra Jose Luisa Gonzaleza (17 punktów w całym spotkaniu) i tym razem była natomiast atutem zbyt skromnym. Pod kontrolą BBTS-u przebiegał w całości set trzeci. Nieźle radzili sobie skrzydłowi – Martin Vlk oraz Bartosz Bućko, funkcjonowała wreszcie zagrywka bielskiej drużyny. Beniaminek o więcej jednak w hali Urania nie pokusił się. Akademicy prowadzili 6:2, 13:9, później 20:13 i mimo ambitnej postawy gości nie dali sobie wydrzeć pełnej puli punktów, wygrywając w ostatniej odsłonie 25:21.

BBTS zamyka stawkę PlusLigi i raczej ciężko będzie bielszczanom wydostać się z 12. lokaty, o grze w gronie drużyn z miejsc 1-8 nie wspominając. Głośniej, w obliczu kolejnych gładkich porażek, mówi się natomiast o możliwej zmianie szkoleniowca. Jeśli jakiekolwiek decyzje zapadną, stanie się to początkiem tygodnia. Przed BBTS-em konfrontacja w roli gospodarza przeciwko Skrze Bełchatów.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również