BBTS na ostatnim miejscu. Zakończenie w kiepskim stylu
05.04.2014
To był jeden z gorszych występów bielszczan w całym sezonie. Można o konfrontacji z Lotosem Treflem Gdańsk napisać, iż był to mecz zupełnie bez historii. Przewaga gdańszczan uwidoczniła się już od pierwszych akcji. Przy zagrywce Bartosza Gawryszewskiego miejscowi odskoczyli na 9-1 i wobec kolejnych pomyłek bielszczan seta wygrali w okazałych rozmiarach. W dalszej części spotkanie wcale lepiej nie było. Do połowy partii drugiej goście próbowali walczyć, gdy dobrą zmianę dał Bartosz Bućko, ale na finiszu mylili się na potęgę, ułatwiając zadanie podopiecznym Radosława Panasa. Lotos Trefl pieczęć na 10. lokacie w PlusLidze postawił błyskawicznie w następnej partii. Wynik 25-15 najlepiej świadczy o zaangażowaniu bielskiej drużyny w ostatnim fragmencie całego sezonu.
Żadnym usprawiedliwieniem nie jest brak na parkiecie atakującego Jose Luisa Gonzaleza, ani nieobecność w Gdańsku pierwszego szkoleniowca Wiktora Kreboka. Mecz w Gdańsku to dowód na to, że lokata bielszczan na dnie stawki PlusLigi to niestety nie przypadek. W sezonie BBTS odniósł łącznie trzy zwycięstwa, wszystkie w hali pod Dębowcem. Pozostałe mecze kończyły się porażkami bielskiego beniaminka.
Żadnym usprawiedliwieniem nie jest brak na parkiecie atakującego Jose Luisa Gonzaleza, ani nieobecność w Gdańsku pierwszego szkoleniowca Wiktora Kreboka. Mecz w Gdańsku to dowód na to, że lokata bielszczan na dnie stawki PlusLigi to niestety nie przypadek. W sezonie BBTS odniósł łącznie trzy zwycięstwa, wszystkie w hali pod Dębowcem. Pozostałe mecze kończyły się porażkami bielskiego beniaminka.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia