BBTS - Lotos Trefl 1-3. Bohater Mika

07.11.2014
8. kolejka Plus Ligi zainaugurowana została w Bielsku-Białej. Gospodarze próbowali przeciwstawić się niepokonanemu Lotosowi Trefl Gdańsk, ale udało się im to tylko w jednym secie.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Wydarzenie
Wreszcie doczekali się go kibice w Bielsku-Białej. To obecność siatkarskich znakomitości, których w tym sezonie dotychczas pod Dębowcem nie było. Mateusz Mika stał się jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci polskiej siatkówki. Jak dużym „wzięciem” cieszy się przyjmujący Lotosu Trefla widać było... po meczu, gdy ustawiła się długa kolejka po autograf. Poza tym uwagę zwracała osoba szkoleniowca Lotosu Trefla, Andrei Anastasiego.

Bohater
Mateusz Mika. 21 punktów i tytuł MVP spotkania w Bielsku-Białej. Reprezentant Polski nie zawiódł i potwierdził swoją sportową klasę. W ataku zanotował skuteczność ponad 50 procent i w najważniejszym momencie w czwartym secie był liderem zespołu z Gdańska.

Plusy i minusy
+ Przed meczem kibice BBTS-u i Kęczanina Kęty, w którym to klubie karierę siatkarską zaczynał Mateusz Mika, podziękowali siatkarzowi za fenomenalną postawę w barwach narodowych.

+ W pierwszym secie gospodarze wrócili z dalekiej podróży. Przegrywali już czterema punktami, ale straty z nawiązką odrobili. Doskonale w polu zagrywki radził sobie Kamil Kwasowski.

+ Bielszczanie lepiej zagrywali w porównaniu do wcześniejszych meczów. Zaliczyli więcej punktowych serwisów od gości i tylko 15 razy oddali punkty.

- Słabszy dzień miał w piątek atakujący bielszczan, Jose Luis Gonzalez. Po dwóch setach miał ledwie dwa zdobyte punkty.

- Frekwencja na meczu piątkowym w Bielsku-Białej nadspodziewanie kiepska, choć był to najsilniejszy z dotychczasowych przeciwników BBTS-u w bieżącym sezonie.

- Dwa sety gospodarze oddali praktycznie bez walki. W czwartym podjęli zryw od stanu 20-13 dla Lotosu Trefla, ale losów meczu odwrócić nie zdołali.

Przebieg meczu:
I set: 1-5, 10-10, 16-12, 18-16, 25-20
II set: 0-4, 9-11, 12-17, 14-21, 19-25
III set: 4-6, 8-13, 11-20, 14-25
IV set: 1-4, 4-8, 11-16, 22-25
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również